Pomyłki się zdarzają, a my jesteśmy tylko ludźmi… a algorytmy maszynami. Tak możemy usprawiedliwiać wszystkie nieprzyjemności, które spotykają otaczających nas ludzi, bo kiedy to na nas trafi „szczęśliwy traf”, to tak miło już nie jest. Przekonał się o tym jeden z użytkowników Origin, którego konto zostało bezpodstawnie zablokowane.


O incydencie ofiara poinformowała na Reddicie, gdzie na bieżąco aktualizowała poczynania w sprawie. Sprawie, która gracza kosztuje wiele nerwów, bo w tym przypadku mamy do czynienia z zupełnym usunięciem konta Origins bez specjalnej przyczyny. Nie było to jednak takie zwyczajne konto, bo obecne w tamtejszej wirtualnej bibliotece gry były warte „tysiące dolarów”. Najgorsza jest jednak strata statystyk i rozwoju konta w Battlefield 5. Nic więc dziwnego, że poszkodowany rozpoczął walkę o swoje, do której EA nie podeszło zbyt dobrze.

Czytaj też: 7-latka wydała swoją pierwszą grę na Steamie

Zapewnił więc firmie ewidencje przelewów oraz dowodów na tamtejsze transakcje, aby firma miała mniej roboty. Jednak EA w kilku e-mailach i telefonach twierdziła, że otrzymało prośbę o usunięcie konta, czego nie byli oczywiście w stanie udowodnić. Tutaj szala przechyliła się na stronę ofiary, który miał aktywowaną dwustopniową autoryzacje, więc tak drastyczna operacja nie była możliwa bez jego wiedzy i potwierdzenia. Doszło nawet do tego, że EA miało usunąć zapis całej rozmowy.

W chwili pisania tego artykułu post na Reddicie został uaktualniony. Z najnowszych informacji wynika, że w końcu udało się dogadać z firmą, której udało się przywrócić stan konta i postępów. Dodatkowo poszkodowany otrzymał 12 miesięcy subskrypcji Origin Premier, ale nadal czeka na przywrócenie pre-orderu Battlefielda V.

Origin Access Premier – co otrzymacie za 60 zł miesięcznie?

Źródło: Reddit
Zdjęcia: EA

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!