Podczas Chaos Communication Congress w Hamburgu, w Niemczech pokazano złamane zabezpieczenia PlayStation 4, co pozwoliło na uruchomienie systemu operacyjnego Linux, a na nim emulatora GameBoy’a Advance, gdzie zapuszczone były już Pokemony Emerald.

Za hakowanie odpowiedzialna była grupa Fail0verflow. Być może niektórzy z Was ich pamiętają, bo znani są chociażby ze znalezienia większych exploitów w PlayStation 3, w roku 2010. Poza tym odkryli też kilka luk w zabezpieczeniach WiiU. To po prostu specjaliści od łamania konsol i nadawania im nowych funkcji.

Czy jednak wgranie Linuxa na PS4 może stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla Sony? Śmiem w to wątpić, głównie ze względu na to, że exploit pozwalający wgrać taki software znajduje się w starszej wersji oprogramowania dla konsoli z roku 2014. Japończycy starają się na bieżąco aktualizować nasze konsole, stąd powrót do poprzednich edycji może być ciężkim i bolesnym procesem, o ile oczywiście jest on możliwy dla laika.

Warto nadmienić, że to nie pierwszy raz, kiedy konsole Sony krzyżują swoją historię z Linuxem. Pierwsze edycje PS3 wspierały ten system, stąd można było go normalnie na tym sprzęcie zainstalować i uruchomić. Jednakże skomplikowana architektura procesora Cell utrudnia programowanie, stąd całą tę rzecz potraktowano raczej jako ciekawostkę dla kilku maniaków. Sony z racji braku popytu szybko wycofało wsparcie, dlatego też po całym incydencie słuch szybko zaginął. Historia jednak kołem się toczy i ta wiadomość jest na to najlepszym dowodem.

[źródło: dailydot.com; zdjęcie: iliputing.com]

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!