Najnowsze dane wskazują, że hakerzy zaatakowali układy kanadyjskich agencji rządowych, zajmujących się zasobami naturalnymi, energią i środowiskiem 2,078 razy w tym roku.

W ubiegłym miesiącu w kanadyjski Communications Security Establishment (CSE) poinformował, że od 1 stycznia wykrył 4,571 przypadki przejęć systemów rządowych przez hakerów. Większość stanowiły systemy zasobów naturalnych, energii i agencji ochrony środowiska. Mniej ataków stwierdzono w innych dziedzinach rządowych – następnym najmocniej obleganym sektorem był przemysł i rozwój biznesu (954 przypadki), a następnie administracja rządowa (387 przypadków). To pierwsze tego rodzaju statystyki, jak donosi Globe and Mail.

Spośród 4571 zagrożeń, CSE znalazł trzy przypadki, w których dane zostały „wcześniej przefiltrowane” –będąc już w sektorze zasobów naturalnych, energii i środowiska. Donosi również, że wykradzione informacje były jawne.

„Te statystyki wyraźnie wskazują, że istnieje realne zagrożenie” – mówi członek kanadyjskiego parlamentu, Matt Jeneroux, który zażądał danych z CSE.

W swoim raporcie, CSE rozbił statystyki na 11 sektorów zamiast poszczególne wydziały, ponieważ ujawniając konkretne działy „mógłby dostarczyć wrogim podmiotom wskazówek do zrozumienia słabości rządu Kanady” oraz pokazać, jak skutecznie rząd może wykryć cyberataki. Oddziały w narażonym na wpływy sektorze miały niewiele do powiedzenia na temat raportu.

Oddziały udostępniły wykaz części swoich obowiązków na ogólnodostępnych stronach internetowych. Na przykład Canada’s National Energy Board jest zaangażowana w sprawy regulacji energii i ocen projektów rurociągowych oraz linii energetycznych. Natural Resources Canada natomiast przedstawia zasady i ułatwia prowadzenie badań w dziedzinach od materiałów wybuchowych po źródła energii i ich dystrybucji.

Wiadomość pojawiła się w momencie, kiedy na całym świecie problem cyberbezpieczeństwa rośnie. W grudniu 2015 roku hakerzy odcięli zasilanie dla ponad 200 tysięcy ludzi na Ukrainie – był to pierwszy potwierdzony cyberatak na systemy elektroenergetyczne.

Liczby uzyskane w Kanadzie wydają się dość wysokie w porównaniu z tymi ze Stanów Zjednoczonych. „Freedom of Information Act”, udostępniony na wniosek „USA Today”, ujawnił, że w Departamencie Energii USA wykryto 159 udanych włamań między 2010 a 2014 rokiem. Urzędnicy nie mówią, czy istniał wtedy dostęp do jakichkolwiek danych, związanych z funkcjonowaniem i bezpieczeństwem amerykańskiej sieci zasilania.

Rzecznik CSE informuje, że CSE nie dostarczy danych dotyczących „konkretnych  podmiotów zagrażających cyberbezpieczeństwu ani przypadków naruszających bezpieczeństwo”, w celu ochrony skuteczności tajnych metod cyber-obronnych, które zabezpieczają sieć rządu. Dodaje jednak, że CSE blokuje ponad 100 milionów prób znalezienia luk lub zaburzenia sieci rządowych każdego dnia. Te próby włamań mogą pochodzić z „haktywistów”, którzy działają z powodów politycznych, kryminalnych, terrorystycznych i narodowych powodów.

Jeneroux rozważy, czy powinien zażądać dodatkowych informacji od CSE. „Ważne jest, by rząd Kanady nadal rozpoznawał te zagrożenia i wyznaczał sposoby zabezpieczania naszych informacji oraz chronił nasze bezpieczeństwo narodowe”, pisze.

Źródło: ieee.org Zdjęcie: Wikimedia Commons

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!