Sponsorowane przez państwo próby włamań często opierają się na specjalnie napisanych programach, ale jest to bardzo ryzykowane. Osoba atakowana może łatwo dowiedzieć się, kto stoi za próbą wydobycia tajnych informacji. Hakerzy mają coraz to nowsze pomysły, które umożliwiają zmylenie śledczych.

Badacze bezpieczeństwa z CrowdStrike i Cymmetria odkryli, że cyberwojna przeciwko celom militarnym w Europie oraz Izraelu toczy się z wykorzystaniem komercyjnym programów bezpieczeństwa. Zazwyczaj atak polega na zmuszeniu i nakłonieniu użytkownika do zainstalowania fałszywego skryptu Excela. Jeśli to się uda, to skrypt instaluje malware, które wykorzystuje część oprogramowania Core Security w celu zmylenia śledczych. Jest to nie lada wyczyn- oprogramowanie zawiera zabezpieczenie przed kopiowaniem oraz cyfrowe znaki wodne aby zapobiec jego używaniu przez niepowołane ręce. Ale i to nie wystarczyło.

Mimo, że badacze nie mają konkretnych dowodów to uważają oni, że za atakiem stoi Iran. Pokazuje to, że słabsze militarnie narody chcą wykorzystać internet do zyskania wiedzy na temat położenia tajnych baz wojskowych czy ważnych celów, które dadzą im przewagę w trakcie wojny.

Źródło: http://www.engadget.com/, zdjęcie:kryptyk via photopin cc

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!