WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Bez kategorii

Harvard śledzi swoich studentów dzięki ukrytym kamerom

Opuszczenie zajęć czy po prostu wagary to rzecz, z którą każdy z nas się spotkał w szkole. Niektórzy nie poszli do niej, bo bali się sprawdzianu, a inni po prostu nie chcieli z racji lenistwa. Harvard wziął do siebie tę sprawę bardzo poważnie, dlatego uczelnia rozpoczęła śledzenie swoich studentów.

Frekwencja na tak prestiżowej uczelni jest bardzo ważna, ale ta sytuacja jest już zgoła lekką przesadą. Jak donosi The Harvard Crimson, Uniwersytet zainstalował monitoring po to, by sprawdzać, czy uczniowie aby faktycznie chodzą na zajęcia. Kamery robią zdjęcia na salach wykładowych i chociaż nie są w stanie zidentyfikować dokładnie twarzy, to spokojnie można sprawdzić ile osób pojawiło się na danym wykładzie. Wiadomo, wystarczy policzyć puste i zajęte siedzenia, a potem porównać to do liczby studentów, która faktycznie powinna się stawić na miejscu. Najzabawniejsze jest jednak to, że uczniowie o istnieniu takich urządzeń nie wiedzieli kompletnie nic.

Studenci Harvardu są strasznie oburzeni, a ludzie odpowiedzialni za ten eksperyment od teraz będą śledzili ławy sądowe na swoim procesie. Wszystkie zdjęcia na całe szczęście zostały usunięte, a uczniowie mogą dalej (raczej) beztrosko wagarować, jeśli zajdzie taka potrzeba. Taka sytuacja nie powinna się już powtórzyć, no chyba, że studenci wyrażą na to zgodę. A na to raczej się nie zanosi.

[źródło: gizmodo.com]