WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Hawajski wulkan Kilauea przepełnia się lawą

To niesamowity widok, kiedy część ściany wulkanicznego krateru osuwa się i wpada do jeziora roztopionej magmy. Ściany która była zimna i mokra. Rezultatem jest potężna eksplozja, rozrzucającą na wszystkie strony fragmenty lawy, które osiadają wszędzie wokół, na podłożu, ścianach, rejestrujących wszystko kamerach, czy nawet na niedalekim parkingu samochodowym.

Wulkan Kilauea jest czynny od trzydziestu lat. Erupcja rozpoczęła się 3 stycznia 1983 roku i trwa do teraz. Jezioro lawy wypływającej z wnętrza ziemi wciąż się powiększa i ma już tylko kilka metrów do krawędzi krateru. Nie ma jednak żadnego powodu do niepokoju, tak naprawdę gorące jezioro wypełnia tylko jedną dolinę – ta zaś jest umieszczona, w kolejnej, większej, ta zaś – w jeszcze większej. Skojarzenie z rosyjskimi laleczkami jest całkowicie logiczne.

kilauea_ali_2011211

Kto ma na to ochotę, może oglądać na bieżąco całą aktywność niesfornego wulkanu dzięki wspomnianym już powyżej kamerom należącym do Hawajskiego Obserwatorium Wulkanicznego (USGS).

Według hawajskich wierzeń, siedzibę w tym niebezpiecznym miejscu ma bogini Pele, zaś wybuchy są efektem jej złości. Powstaje zatem pytanie na co ona się tak ciągle wkurza…

[źródło: wired.com]