WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Hormon oduczy nas objadania się cukrem?

Dieta naszych przodków nie była tak bogata w cukry jak wysoko przetworzone jedzenie XXI wieku. Do tego większość z węglowodanów dostępnych ludziom pierwotnym występowała w postaci cukrów złożonych. Duże ilości cukrów prostych to skutek selektywnej uprawy owoców a w ostatnich wiekach procesów rafinacji cukru. Nasze organizmy, przez miliony lat ewolucji przyzwyczajone do zupełnie innej diety, ciężko chorują po potraktowaniu tym, co supermarkety nazywają zdatnym do spożycia. Najbardziej znane schorzenia wywołane zbyt dużą ilością cukru w pożywieniu to oczywiście cukrzyca i otyłość.

Dlaczego w ogóle tak chętnie objadamy się tymi szkodliwymi cukrami? Dlatego, ponieważ paradoksalnie, tak właśnie zaprogramowała nas ewolucja. Człowieka ciągnie do cukru, bo jest cennym źródłem energii, a w naturze nie występował raczej w ilościach zagrażających naszemu zdrowiu. Czy może istnieć sposób, żeby oduczyć nas całkowicie naturalnego odruchu rzucania się z apetytem na cukier? Najlepiej taki sposób, w którym nie używa się elektrowstrząsów?

Zespół badaczy z University of Iowa Carver College of Medicine, University of Colorado School of Mediciny oraz University of Copenhagen twierdzi, że odkrył właśnie sposób na wyłączenia apetytu na cukry proste. Przynajmniej u myszy. Kluczem do sukcesu ma być wytwarzany przez wątrobę hormon FGF21 (fibroblast growth factor 21). O ile wcześniej znano już wiele hormonów regulujących nasz głód czy preferencje żywieniowe, to raczej nie badano pod tym kątem hormonów wytwarzanych przez wątrobę – co jest o tyle niedorzecznym niedopatrzeniem, że to właśnie przez wątrobę przechodzą wszystkie składniki odżywcze w drodze z przewodu pokarmowego do wszystkich innych narządów.

FGF21 znany był wcześniej z funkcji jaką pełni w regulacji poziomu cukrów we krwi, jednak po raz pierwszy, dzięki badaniu na myszach, wykazano, że wpływa on także na apetyt. W badaniu wykorzystano dwa genetycznie zmodyfikowane szczepy myszy. Pierwszemu z nich wyłączono geny odpowiedzialne za produkcję hormonu, natomiast u drugiego wywołano jego stałą nadprodukcję. Następnie obu szczepom podsuwano jedzenie zawierające różne ilości cukrów prostych i złożonych.

Myszy, których wątroba nie wytwarzała FGF21, z wielkim apetytem objadały się pożywieniem bogatym w niezdrowe cukry proste, natomiast te z nadprodukcją hormonu, unikały tego typu specjałów. Co ważne jednak, nie oznacza to, że myszy z drugiej grupy pozbawione były w swym pożywieniu węglowodanów. Okazuje się bowiem, że hormon nie wpływa na apetyt na cukry złożone.

W następnych latach zespół planuje sprawdzić dokładniej, na które grupy neuronów wpływa FGF21. Na razie podejrzewają, że mogą one znajdować się w podwzgórzu – części mózgu odpowiadającej między innymi za kontrolę głodu. Dalsze badania powinny posłużyć również sprawdzeniu, czy podobny mechanizm występuje u ludzi i w jaki sposób można go przekuć na skuteczne sposoby ochrony przed niezdrową dietą.

[źródło i grafika: popsci.com]