Hydrodemolition (hydrorozbiórka?) to metoda pozwalająca na rozkruszenie betonu z użyciem strumienia wody zamiast młota pneumatycznego. Technika ta została właśnie zaadaptowana przez władze amerykańskiego stanu Utah i ma zostać wykorzystana przy remontach dróg i mostów.

W metodzie woda pompowana jest przez dyszę pod bardzo wysokim ciśnieniem, około 2450 atmosfer, dzięki czemu jest w stanie skruszyć beton. Dla porównania, możliwości popularnych myjek ciśnieniowych, kończą się przy stu kilkudziesięciu atmosferach (i dobrze, mają przecież służyć do mycia, a nie do kruszenia).

Użycie wody pod wysokim ciśnieniem ma trzy istotne przewagi nad tradycyjnymi młotami pneumatycznymi. Po pierwsze, metoda nie generuje tak dużego natężenia hałasu, dzięki czemu jest znacznie mniej uciążliwa dla otoczenia. Po drugie, strumień wody nie powoduje drgań, mogących prowadzić do mikrouszkodzeń np. w konstrukcji mostu na którym wymienia się nawierzchnię. W końcu pozwala ona także na usunięcie betonu bez uszkadzania metalowego zbrojenia.

Metoda hydrodemolition, przeżywająca właśnie w USA swój renesans, została opracowana na naszym, europejskim podwórku i największy wkład w jej rozwój przypisać należy Szwedom, którzy zaadaptowali ją już w latach ’80 ubiegłego wieku.

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!