Elon Musk, jeden ze współzałożycieli PayPal, obecnie CEO SpaceX i Tesla Motors, w 2013 roku zaprezentował światu koncepcję kolei przyszłości – systemu Hyperloop. Hyperloop znacznie się jednak różni od tradycyjnej kolei, w której za napęd służą stalowe koła. Różni się także od projektów MAGLEV, w których elektromagnetyzm odpowiada zarówno za przemieszczanie się składu, jak i za jego unoszenie się nad torem (co ma eliminować powstające na tradycyjnych kołach tarcie). Pociągi Hyperloop są tak naprawdę… poduszkowcami.

Dlaczego wizjoner taki jak Musk stwierdził, że przyszłość stoi przed poduszkowcami? Okazuje się, że do utrzymania poduszkowca nad powierzchnią wystarczy stosunkowo mała siła nośna, o ile zostanie on umieszczony w ciasnej rurze. Dodatkowo może on osiągać bardzo duże prędkości, jeżeli powietrze w którym się przemieszcza nie będzie zbyt gęste – właśnie jak w rurze… z której wyssano większość powietrza. W warunkach obniżonego ciśnienia pociąg może mknąć na cieniutkiej poduszce powietrza z prędkościami dochodzącymi nawet do 1220km/h (760m/h). Byłaby to prędkość nieco niższa od prędkości dźwięku, dzięki czemu konstrukcji nie zagrażałby tzw. “sonic boom”.

W oryginalnym artykule Hyperloop miał stanowić sieć szybkiej kolei pomiędzy Los Angeles i San Francisco. Odległość 570km pomiędzy miastami miała być pokonywana w ciągu… 35 minut. Jednak zanim rozpocznie się projekt na tak wielką skalę, trzeba wypróbować technologię na torze testowym. Tor ten, o długości 5 mil, zaplanowano w Quay Valley w Kaliforni.

hyperloop1

Wizualizacja toru testowego – prace mają się rozpocząć w maju 2016 roku.

Tor ten ma zamiar zbudować Hyperloop Transportation Technologies (HTT), firma stworzona specjalnie do rozwijania projektu Hyperloop. O ile dotychczas czas realizacji inwestycji nie był znany, to wczoraj Dirk Ahlborn, CEO firmy HTT, w wywiadzie dla portalu Tech Insider, zapowiedział, że prace ziemne rozpoczną się w maju 2016 roku.

Dotychczas HTT zajmowała się załatwianiem formalności związanych z budową obiektu i poszukiwaniem partnerów mających pomóc w przekuciu idei w rzeczywistość. Oprócz podania terminu rozpoczęcia budowy Ahlborn ogłosił również, że firma współpracuje z firmą inżynieryjno-projektową AECOM, szwajcarskim Oerlikonem, specjalizującym się w rozwiązaniach próżniowych (czy innych związanych z dużymi różnicami ciśnień) oraz firmą architektoniczną Hodgetts & Fung.

Chociaż nie wiadomo jeszcze dokładnie kiedy tor testowy zostanie ukończony, wiadomo już, że pierwsze dłuższe trasy nie powstaną prawdopodobnie w USA. HTT zapowiada, że w związku z łatwiejszym pozyskaniem gruntu pod inwestycje, pierwszy pełnowymiarowy Hyperloop powstanie prawdopodobnie w Azji lub Afryce.

Tym czasem kolejna firma, Hyperloop Tech, postanowiła włączyć się do wyścigu o skomercjalizowanie pomysłu Elona Muska. Bazujące w Los Angeles (przypadek? nie sądzę!) przedsiębiorstwo rozpoczęło już budowę swojego własnego toru testowego dla kolei niskociśnieniowych.

Co ciekawe, zarządzana przez Muska SpaceX planuje na przyszły rok konkurs na najlepszy projekt kapsuły/pociągu typu Hyperloop. Dotychczas, chociaż nie zdradzono jeszcze zbyt wielu szczegółów rywalizacji, do konkursu zgłosiło się już 1200 podmiotów.

[źródło i grafika: techinsider.io]