WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

IBM chce uczyć roboty umiejętności interpersonalnych

Badania i rozwój sztucznej inteligencji to pole, w którym cały czas dochodzi do przesuwania granicy ludzkich możliwości. Społeczność naukowa rozszerza swoją działalność na coraz to nowe wachlarze interakcji na linii maszyna-człowiek. Przykładem są tutaj wysiłki IBM w ramach Projektu Watson.

Podczas prezentacji na konferencji w kalifornijskim San Jose, Robert High, generalny dyrektor techniczny Watson przy IBM przybliżył techniki wykorzystywane przez jego zespół do programowania małego, humanoidalnego robota. Podczas demonstracji maszyny, model Nao firmy Aldebaran, zdawał się bezproblemowo mówić z realistyczną intonacją – podwyższał i obniżał głos w trakcie mowy. Maszyna potrafiła również pokazać adekwatne do sytuacji gesty, oddające niecierpliwość, czy sarkazm – przykładowo, spoglądał „na zegarek” gdy prosił Higha, by ten się pospieszył.

Niestety, interakcje te były jedynie przygotowanymi wcześniej nagraniami – tłumaczone było to tym, że system wciąż średnio sobie radzi w głośnym środowisku. Nie zmienia to faktu, że zespół zaimplementował algorytmy maszynowego uczenia, które są zdolne uczyć się z nagrań wideo, w celu odizolowania i dopasowania do różnych słów odpowiednich gestów oraz tonu głosu.

Sztuczna inteligencja wydaje się być bezdusznym podmiotem, opartym wyłącznie o mechaniczne procesy, który, w przeciwieństwie do człowieka, nie jest w stanie rozpoznać drobnych szczegółów naszej komunikacji, jak na przykład drobnych zmian intonacji, czy subtelnych gestów i wyrazów twarzy. Gdyby dało się „ściągnąć” umiejętności społeczne na maszynę, byłaby zdolna tworzyć znacznie bardziej wiarygodną formę. Badania wciąż są we wczesnym stadium – ale gdzie roboty będą za 10, 20, czy 50 lat? Czy zobaczymy za naszego życia debatę nad nadaniem robotom praw człowieka?

[źródło i grafika: eteknix.com]