Kiedy grupa naukowców z uniwersytetu Sun Yat-sen w Chinach ogłosiła w kwietniu 2015, że jest w stanie edytować geny ludzkich zarodków, świat był zszokowany. O ile wiadomo było, że istnieje taka możliwość, nikt jeszcze nie odważył się przetestować jej w praktyce. Niektóre grupy zaczęły domagać się praw do przeprowadzania tego typu eksperymentów, a zespół z Francis Crick Institute w Londynie poprosił o pozwolenie na pracę z ludzkimi embrionami.

Wiele państw zakazało edytowania ludzkich embrionów, ale jest wiele wypadków, gdzie ustalone zasady są niejasne, lub niewiążące.

W 2014 Motoko Araki i Tetsuya Ishii z Uniwersytetu Hokkaido przeanalizowali obowiązujące restrykcje dotyczące edycji ludzkiego embrionu w 39 krajach świata. Oto, czego się dowiedzieli:

ti_graphics_designer-baby-map

Zakaz (prawny) – Zakaz (w formie wytycznych) – Dwuznaczne zasady – Ścisłe zasady

Okazało się, że 29 krajów (te czerwone) stanowczo zabrania genetycznej edycji ludzkich embrionów. Z kolei w Chinach, Indiach, Japonii, czy Irlandii zakazy istnieją, niemniej brak jest mechanizmów pozwalających na ich egzekwowanie. W przypadku Chin, wspomniana wyżej grupa naukowców była w stanie uzyskać pozwolenie na pracę z embrionami niezdolnymi do życia, które nigdy nie mogłyby stać się płodami. W ten sposób spełniono wytyczne Chińskiej Republiki Ludowej. Autorzy uważają Stany Zjednoczone za szczególny przypadek. Narodowe Instytuty Zdrowia zabraniają tam tego typu badań, i decyzja ta została dość niedawno dodatkowo podtrzymana.

Trzeba zauważyć, że sama edycja genów nie wystarczy do stworzenia „projektowanego” dziecka. Embrion musiałby również być zdolny do życia. I jest to krok, na który większość krajów jeszcze długo się nie zgodzi.

[źródło i grafika: techinsider.io]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej