W Chandler w stanie Arizona powstanie fabryka procesorów nowej generacji. Jak zapowiada CEO firmy, ma ona być najnowocześniejszym tego typu obiektem na świecie. Będzie to już trzeci kompleks Intela na terenie Arizony, a jego budowa ma dobiec ku końcowi w ciągu najbliższych 3-4 lat. Pracę znajdzie tam ok. 3000 osób.

Na terenie zakładu będzie się odbywała produkcja 7-nanometrowych chipów. Wytwarzanie i sprzedaż tych zaawansowanych elementów powinno umocnić pozycję Intela jako lidera rynku. Tym bardziej, że konkurencja nie spoczęła na laurach i AMD pracuje nad procesorem Ryzen. Mówi się, że inwestycja w Chandler będzie miała długofalowy charakter.

CEO, Brian Krzanich, stwierdził, iż w Stanach Zjednoczonych występuje unikalna kombinacja talentu, prężnego środowiska biznesowego oraz dostępu do globalnych rynków. Wszystko to sprzyja firmom pokroju Intela w rozwoju i tworzeniu innowacji. Dodał również, że fabryki wspierają pracę – wysoko płatną, zaawansowaną technologicznie, co przekłada się na ekonomiczny wzrost w stanach, w których są one zlokalizowane.

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump wypowiedział się w ciepłych słowach na temat inwestycji. Sympatia niekoniecznie jest tu jednak obustronna – jeszcze niedawno Intel był jednym z przedsiębiorstw, które krytycznie ustosunkowały się do wyboru Trumpa na przywódcę kraju.

[Źródło i grafika: digitaltrends.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!