WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Bez kategorii

Internet miał służyć do szpiegowania Rosjan

Obecnie Internet służy amerykańskim agencjom wywiadowczym do szpiegowania wszystkich. Jednak na początku służyć miał głównie szpiegowaniu Rosjan – wtedy występujących jako Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Nie mówię tu oczywiście o początkach samego ARPANET-u, prekursora Internetu, który w założeniu miał być siecią łączącą ważne dla obronności USA ośrodki naukowe na terenie kraju, ale o początkach jego ekspansji zagranicznej.

Pierwszym znajdującym się poza terytorium USA ośrodkiem, który został za pomocą łącza satelitarnego, podłączony do ARPANET-u, był norweski NORSAR, zajmujący się badaniami sejsmicznymi. Składająca się z 22 placówek sieć badań sejsmicznych, poza swoim podstawowym, naukowym działaniem, pracowała również nad wykrywaniem pewnego typu działalności Związku Radzieckiego.

Próby jądrowe wytwarzają wstrząsy sejsmiczne podobne do tych, które powstają na skutek naturalnych drgań skorupy ziemskiej i wykrywalne tymi samymi metodami. W 1963 roku USA i ZSRR podpisały traktat Test Ban Treaty, zabraniający przeprowadzania prób atomowych w atmosferze, pod wodą i w przestrzeni kosmicznej. Jedynymi legalnymi próbami nuklearnymi na mocy tego traktatu pozostawały próby podziemne, które szczególnie łatwo wykrywać można za pomocą pomiaru fal sejsmicznych.

Jako że Norwegia leżała stosunkowo blisko ZSRR, na dodatek na przedłużeniu ogromnej płyty granitowej sięgającej głęboko w terytorium Rosji, była idealnym miejscem z którego można było monitorować nuklearne eksperymenty komunistów, jednocześnie nie ryzykując żadnych działań na ich własnym terytorium. Dane z norweskich sejsmografów należało natomiast w jakiś sposób przesłać przez Atlantyk – najlepszym rozwiązaniem okazała się globalna sieć. Dlatego już w czerwcu 1973 roku, niecałe cztery lata po powstaniu ARPANET-u, Norwegia stała się pierwszym po USA krajem dołączonym do sieci, wyprzedzając w tym wyścigu nawet Wielką Brytanię.

Więcej ciekawych informacji na ten i inne tematy znaleźć można w książce poświęconej norweskiemu wywiadowi autorstwa Olava Riste. Jak więc widzimy, nie tylko sieć powstała w w celach związanych z obronnością USA, ale również jej zagraniczna ekspansja była bezpośrednio związana z tym zagadnieniem. Nie powinna więc nas dziwić obecna aktywność wywiadu USA w Internecie.

[źródło i grafika: gizmodo.com]