Wielokrotnie informowaliśmy Was o różnych rewolucjach dotyczących przechodzenia państw lub miast na odnawialną energię, lecz postanowiliśmy sobie odpuścić w momencie, w którym nazbierało się tego zwyczajnie zbyt wiele. Teraz jednak informacja jest zdecydowanie godna przekazania.

Wszystko to za sprawą amerykańskich naukowców: Marka Z. Jacobsona, profesora lądowej i środowiskowej inżynierii w Stanford, a także jego kolegi Marka Delucchiego z University of California, Berkeley, którzy jako pierwsi stworzyli plan określający w jaki sposób każdy z amerykańskich stanów miałby stać się w pełni opartym na odnawialnej energii.

Plan ten oznacza ni mniej ni więcej, tylko drastyczne zmiany, w tym oczywiście infrastrukturalne, niezbędne do tego, aby do roku 2050 każdy ze stanów mógł dumnie nazwać się ekologicznym. Plan ten jest co prawda niezwykle skomplikowany, przez co raczej nie może należeć do tanich, ale wraz z konsekwentną implementacją nowoczesnej technologii, jego wykonanie powinno trwać nie dłużej niż wspomniane 35 lat.

Głównymi barierami są społeczna i polityczna, a także to, w jaki sposób przekonać przemysł do zmiany. Jednym sposobem, aby tego dokonać, jest informowanie ludzi na temat tego, co jest możliwe do osiągnięcia.

Te słowa powiedział sam Jacobson, który rozpoczął badania od przyjrzenia się, jakie zapotrzebowanie energetyczne ma każdy ze stanów i jak może się ono zmienić do roku 2050. Dodatkowo, aby mieć pełen obraz tej wartości, badacze sprawdzili zużycie energii w czterech sektorach: mieszkalnym, handlowym, przemysłowym i transportowym. W każdym z nich sprawdzali zużycie i źródło paliwa (czy pochodzi ono od węgla, oleju czy gazu) a następnie wyliczali jak sytuacja miałaby się, gdyby wszystko to zastąpiono elektrycznością. Tu należy się podkreślenie – na tym etapie cały program opiera się na założeniu, że wszystkie samochody będą elektryczne, a domy będą funkcjonować z elektrycznymi systemami grzania i chłodzenia.

Kolejnym krokiem inżynierów będzie opracowanie planu zasilania nowych sieci elektrycznych. Naukowcy zbadali nasłonecznienie każdego stanu i to, jak wiele paneli słonecznych można w nich rozmieścić. Sprawdzono również, na podstawie analiz lokalnych wiatrów, gdzie możliwa jest budowa wiatraków energetycznych, a także czy istnieje sposobność sięgnięcia po energię geotermalną (tu okazało się, że może mieć to miejsce jedynie w 13 stanach). Co ciekawe, plan nie zakłada budowy jakiejkolwiek nowej hydroelektrycznej tamy.

Nakreślony został również indywidualny plan postępowania dla każdego ze stanów, skonstruowano je tak, aby do roku 2030 „przejście” na energię odnawialną było dokonane przynajmniej w 80%. Kilka ze stanów wyraziło już chęć wzięcia udziału w takim projekcie i nawet rozpoczęto pewne działania, by do tego doprowadzić. Stawka to nie tylko poprawienie warunków życia amerykańskich obywateli czy dbanie o naszą planetę, ale i uchronienie przed śmiercią około 63 tysięcy Amerykanów, którzy mogliby umrzeć z powodu chorób związanych z zanieczyszczeniem powietrza.

[źródło: phys.org, źródło: thesolutionsproject.org]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej