Dziś swoją premierę zaliczył Far Cry 5, czyli przedstawiciel serii, którą od wielu lat rozwija Ubisoft. Czy dla marki będzie tym, czym Origins był dla Assassin’s Creed? Na to pytanie odpowiadają recenzenci z całego świata.

Jak mogliście zauważyć po masie materiałów, nagrań i streamów, Far Cry 5 został przedpremierowo udostępniony wielu twórcom. Ci mieli raczej wystarczającą ilość czasu, aby przygotować recenzje, które w momencie pisania tego newsa sięgają 81% w serwisie Metacritic. Wśród przygotowanych materiałów zdania są podzielone i wahają się od 50 do 100%, ale próżno szukać w nich negatywnych opinii.

Według serwisu Gaming Age jest to najlepsza odsłona serii, a nawet najlepsza gra w historii studia, dlatego maksymalna ocena sięga pełnych 100%. Z kolei najsłabszą notę wystawił serwis Slant Magazine, który twierdzi, że Far Cry 5 to niczym nieróżniąca się część od poprzedniczek, która poprawia, a jednocześnie psuje wiele znanych mechanik i rozwiązań. Jednak reszta recenzentów uważa, że najnowsze dzieło Ubisoftu jest kawałem dobrej opowieści.

Wielu chwali zwiększenie szybkości postępu postaci, mniejszą ilość ”sztucznych wypełniaczy”, charyzmatycznych i stworzonych z pomysłem antagonistów, satysfakcjonujące starcia z przeciwnikami, przedstawioną historię, klimat stanu Montana oraz możliwość zabawy w kooperacji. Jednak problemem okazuje się tradycyjna dla serii powtarzalność, którą najlepiej wyrazić słowami jednego z recenzentów:

Jeśli nigdy nie byłeś fanem serii, to Far Cry 5 nie zrobi nic, byś zmienił zdanie. Jeśli pokochałeś odbijanie posterunków i wysadzanie rzeczy w Himalajach, polubisz te same czynności w Hope County. 

Ostatecznie wielkiej rewolucji, jaką zaliczyła seria Assassin’s Creed trudno oczekiwać. Jednak Far Cry 5 wydaje się naprawdę ciekawą propozycją, która zachęca do zabawy również za pośrednictwem przyjemnej oprawy audio-wizualnej… szkoda tylko, że wszystko zostało okraszone starymi rozwiązaniami i pomysłami, które pokochają zagorzali fani serii.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!