W nowym Alien: Covenant Ridley Scott pokusił się o sporą garść ujęć z usadzonej w jednym miejscu kamerze, dla przykładu z perspektywy plecaka niektórych bohaterów. Dzięki temu rozwiązaniu łatwiej osiągnąć jest wrażenie przytłaczającego zewsząd terroru oraz izolacji. Jaką technologią udało mu się to osiągnąć?

Odpowiedź jest niezwykle prosta – GoPro. Tak, ta mała, niepozorna kamerka może zostać bardzo sprytnie wykorzystana w kinematografii. Ridley Scott powiedział, że urządzenia pomagają w stworzeniu intymnych oraz bardzo intensywnych ujęć, jednakże nie jest to ich jedyna zaleta. Ich niewielki rozmiar pozwala przyczepić je do plecaków, kostiumów czy różnych przedmiotów składających się na otoczenie w danej scenie.

W poniższym materiale widać wykorzystanie GoPro przy okazji ich przyczepienie do plecaków. Jest on zresztą jednym z reprezentantów serii trailerów, które nagrano na rzecz Alien: Covenant. To krótkie filmiki nagrane przez bohaterów filmów jako swoje ostatnie pożegnanie z Ziemią. Co ciekawe, te widea również zostały stworzone przy pomocy GoPro i za ich wykonanie odpowiedzialne jest 20th Century Fox wraz z 3AM.

Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy te malutkie kamerki wykorzystane zostały w kinematografii i co najważniejsze – nie jest to pierwszy kontakt Ridley’a Scotta z tą technologią. Pamiętacie Marsjanina jego reżyserstwa? Tak, mnóstwo ujęć z filmu zostało w całości stworzone przy pomocy tych małych urządzeń. Miłość reżysera do GoPro uwidacznia się zatem ponownie przy okazji Alien: Covenant. Być może jest to pewnego rodzaju kampania marketingowa? Nie mniej jednak zastosowanie tego sprzętu może być w niektórych sytuacjach nieocenione. Poza tym nowsze edycje kamerek oferują wysoką jakość oraz płynny obraz, który sprawdzi się nie tylko w dynamicznych, sportowych ujęciach. Stąd też ich zastosowanie w potężnych blockbusterach, przestaje coraz bardziej dziwić.

Jak zatem widzicie, żeby nakręcić dobrej jakości materiał, nie potrzeba kamer za kilkanaście tysięcy złotych. Czasem starczy jedynie proste GoPro, albo delikatnie tańsze zamienniki. Zmotywowani do tworzenia własnych materiałów, nawet przy pomocy leżącego przy Was telefonu? Bo ja tak.

źródło: digitaltrends.com | zdjęcie: comingsoon.net

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej