WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Japończycy wytropią pijaków wtaczających się pod pociag

Człowiek pod wpływem alkoholu traci panowanie nad swoim rozumem i swoim ciałem. Chwiejny, chybotliwy, niepewny chód sprawia że pijany może łatwo siłą bezwładności wykonać o kilka kroków więcej niż planował i znaleźć się w miejscu w którym wcale znaleźć się nie chciał. Na przykład na torach kolejowych. Zwłaszcza jeżeli spowodowane alkoholem otępienie może sprawić, że pijany na chwilę zapomni o tym, że znajduje się na peronie kolejowym, zaledwie kilka kroków od torowiska. Kiedy dodamy do tego typową u Azjatów genetyczną niewydolność w oczyszczaniu organizmu z alkoholu, mamy gotowy przepis na nieprzyjemne wypadki, od obicia się po spadnięciu z peronu po śmierć pod kołami pociągu.

Tego typu wypadkom stara się zapobiegać japońska kolej. Na początku Japończycy zastanawiali się, czy nie powinni zmienić ustawienia ławek na peronach tak, żeby pijany, wstający chwiejnym krokiem z siedziska, nie wpadał prosto pod pociąg. Jednak ostatecznie postawiono na inny środek bezpieczeństwa, testowany właśnie na stacji Kyobashi w Osace. Spółka kolejowa JR West postanowiła umieścić na peronach system monitoringu, który służyć ma wykrywaniu pijanych pasażerów.

Na stacji zainstalowano 46 kamer, które ułatwić mają dostrzeganie przez obsługę dworca pijanych śpiących na ławkach lub stojących w chwiejnym półśnie na peronie. Zaalarmowana obsługa dworca ma pomóc potencjalnym ofiarom nie wpaść pod nadjeżdżający pociąg.

W samym tylko roku 2012 na dworcach należących do JR West odnotowano aż 1900 upadków pasażerów będących pod wpływem alkoholu, z czego około 60% dotyczyło osób, które siedziały na ławkach w alkoholowym stuporze, po czym podniósłszy się wpadły z rozpędu na torowisko. Miejmy nadzieję, że system okaże się skuteczny w zapobieganiu wypadkom napędzanym popularnym na całym świecie narkotykiem. Jeżeli japoński eksperyment się powiedzie, to być może z czasem podobny wynalazek zawita również do Polski? Tak w ramach walki z bezrobociem, bo na pewno obsłudze dworców nie brakowałoby wtedy pracy.

[źródło i grafika: popularmechanics.com]