Jak wynika z najnowszych danych przedstawionych przez Nissana, w Japonii jest już więcej punktów ładowania pojazdów elektrycznych niż klasycznych stacji benzynowych. Liczba tych pierwszych przekroczyła już 40 000, podczas gdy liczba zwykłych stacji wynosi około 35 000.

Co ciekawe, w tej liczbie nie są zawarte punkty ładowania w prywatnych domach oraz punkty szybkiego ładowania, których jest już prawie 3000. Jednak dzięki rozwojowi stron takich jak chociażby PlugShare.com, już niedługo nawet prywatne punkty będą mogły obsługiwać wielu użytkowników.

car-1[1]

Wzrost ilości tych punktów związany jest oczywiście z rozwojem rynku elektrycznych samochodów, działa to też w drugą stronę. Im więcej miejsc, w których można naładować elektryczny pojazd, tym bardziej przystępniejsze stają się one dla użytkownika. Dlatego również przemysł stara się reagować na te potrzeby w zakresie infrastruktury. Tesla posiada sieć punktów szybkiego ładowania, a BMW i Volkswagen połączyli siły, by budować stacje na terenie Stanów Zjednoczonych.

Dane z Japonii mogą być uważane jako krok milowy w dziedzinie pojazdów elektrycznych. Dzięki takiemu rozwojowi punktów ładowania, być może już niedługo i u nas samochody elektryczne staną się codziennością.

Źródło: Nissan; Zdjęcie: Japan Times, KYODO

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!