WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Autonomiczne farmy warzywne: w Japonii roboty uprawiają sałatę

Japońskie społeczeństwo starzeje się już od dekad. Liczba emerytów stale rośnie, natomiast rąk do pracy zaczyna powoli brakować. Japończycy nie zamierzają jednak sprowadzać do kraju taniej siły roboczej z Polski, Syrii czy Somalii, a zamiast tego stawiają na niewymagające trudnego procesu integracji ze społeczeństwem roboty.

Choć roboty kojarzą nam się zwykle z fabrykami w których produkuje się dobra wysoko przetworzone, takie jak samochody, czy elementy komputerów i innego sprzętu elektronicznego, jednak Japończycy zamierzają przenieść tą nową rewolucję przemysłową także do rolnictwa.

Mająca swoją siedzibę w Kioto firma Spread rozpoczęła właśnie budowę pierwszej zrobotyzowanej fabryki sałaty. W Kraju Kwitnącej Wiśni warzywa coraz częściej uprawiane są na skalę przemysłową w zamkniętych, sterylnych budynkach. Nie jest to przy tym przejaw niezdrowej obsesji – takie uprawy są doskonale chronione przed chwastami, owadami, czy grzybami, dzięki czemu warzywa nie wymagają oprysków i są o wiele zdrowsze dla konsumentów.

Tego typu uprawy zwykle obsługiwane są przez noszących ochronną odzież pracowników, jednak w nowym projekcie ludzie mają zostać niemal całkowicie zastąpieni przez roboty. Praca ludzka ograniczy się tylko do sadzenia sałaty, natomiast całą resztę, ze zbiorami włącznie, zrobią maszyny.

Fabryka, o powierzchni 4400 metrów kwadratowych, ma zostać uruchomiona w połowie przyszłego roku. Początkowe moce produkcyjne ocenia się na 30 tysięcy główek sałaty dziennie. Tak dużą wydajność z niewielkiej powierzchni osiąga się dzięki temu, że warzywa nie rosną na ziemi (podłodze…), ale na piętrzących się stosach półek. W ciągu pięciu lat zakład ma zostać znacznie rozbudowany i produkować codziennie nawet pół miliona główek 100% wolnej od oprysków sałaty.

[źródło i grafika: msn.com]