Płacisz setki tysięcy złotych za samochód, mający sprawić, że wszyscy sąsiedzi będą miesiącami wlepiać w niego zazdrosne gały, po czym dowiadujesz się, że jego kradzież może być dla kogoś naprawdę banalna? Trzech badaczy rozczarowało właśnie w ten sposób wielu użytkowników drogich aut.

Okazało się, że immobilizer Megamos, a więc jeden z najczęściej używanych przez producentów samochodów – Volkswagena, Porsche czy Hondę, może być złamany bez większych kłopotów. Odkrycie to ma już dwa lata i prawdopodobnie szybko ujrzałoby światło dzienne, gdyby nie to, że firmy VW i Thales pozwały odkrywców, aby temu zapobiec.

Naukowcy z holenderskiego Radbound University odkryli, że sygnał wysyłany z klucza do alarmu samochodowego może być przechwycony przez złodziei. Podglądając przepływ danych między dwoma urządzeniami, zespół badaczy był w stanie odgadnąć który klucz kryptograficzny odblokuje system, a więc zarazem i immobilizer. Zajęło im to niecałe trzydzieści minut.

Jak łatwo się domyślić, ta wiedza wcale nie miała posłużyć Holendrom do rozpoczęcia hurtowych kradzieży samochodów – cały czas byli w kontakcie z przedsiębiorcami, namawiając ich do pozbycia się tej skazy. To jednak może nie być łatwe, biorąc pod uwagę, że w grę wchodziłaby wymiana chipu w kluczykach na bardziej zaawansowany.

[źródło: engadget.com; zdjęcie: caradvice.com.au]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!