Większość laserów wykorzystywanych w gospodarstwie domowym – na przykład odtwarzaczach DVD i myszach optycznych – jest nieorganiczna. Posiadają znacznie większą trwałość niż lasery nieorganiczne (tj. takie, które do wzmacniania światła wykorzystują materiały bazujące na węglu), ponadto mają długość generowanej fali jest w ich przypadku ograniczona. Problem można byłoby rozwiązać tworząc trwalsze lasery organiczne. Europejski zespół badawczy opracował inny sposób – obniżyć koszty ich koszty i sprawić, by dało się je łatwo wymieniać.

Naukowcy wykorzystali drukarkę atramentową wykorzystującą „sklepowy” tusz zmieszany z barwnikiem do nadrukowania kwadratowych pikseli na kwarcowy slajd. Zważywszy, że drukarki tego typu są w stanie operować bardzo precyzyjnie na niewielkiej powierzchni, straty tuszu były bardzo niewielkie.

Slajd pełni funkcję kapsuły promieniowania laserowego. Każdy z pikseli funkcjonuje jako ośrodek wzmacniający. To właśnie ta część ulega najszybszej degradacji w typowym laserze organicznym. O ile stworzony przez badaczy ośrodek nie jest bardziej trwały niż stosowane obecnie, to można go z łatwością wymienić – procedura jest równie prosta co wymiana żyletki w golarce.

inkjet-organic-lasers-1

Jak twierdzą naukowcy, gdyby rozpocząć produkcję masową, kapsuły światła laserowego można byłoby wytwarzać w cenie kilku centów za jeden egzemplarz. Również zmiana częstotliwości jest bardzo łatwa – wystarczy zmienić kolor barwnika. Ostatecznie urządzenia mają posłużyć do przesyłania informacji poprzez krótkie, plastikowe włókna, oraz jako narzędzie do analizy biochemicznej.

Badanie zostało przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Paryskiego, Ecole Nationale Supérieure des Mines de Saint Etienne i węgierskiego SEMILAB. Praca została opublikowana w Joutnal of Applied Physics.

[źródło i grafika: gizmag.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej