Odkąd na ekranach kin zagościł Mroczny Rycerz Christophera Nolana minęło przeszło dziesięć lat. Od tamtej pory jest jednym z najlepszych komiksowych filmów wszech czasów. Głównie z powodu świetnej gry aktorskiej Heatha Ledgera, który wcielił się w arcywroga Batmana. Teraz członek obsady dzieli się wspomnieniami na temat jednej z pamiętnych scen z Mrocznego Rycerza. I okazuje się, że Joker za kulisami był równie niebezpieczny co w filmie.

Joker w wykonaniu Heatha Ledgera stał się wręcz ikoniczny. To przede wszystkim do niego porównuje się kolejnych odtwórców tej roli. Psychoza postaci, jej szaleństwo i złowieszczy geniusz od lat fascynują ludzi. Jest wiele pamiętnych scen z jego udziałem, a ta z „zaczarowanym ołówkiem” jest właśnie jedną z nich. Okazuje się, że filmowanie i wykonywanie tej sceny było równie niebezpieczne, jak życie w Gotham za czasów terroru Jokera.

Magiczny ołówek

Przypomnijmy, że podczas tej sceny Joker bierze udział w spotkaniu szefów zbrodniczego półświatka Gotham. Wszyscy obecni chcą go zabić po tym, jak okradł ich banki w początkowej scenie filmu. Kiedy Joker zostaje zapytany, dlaczego nie powinni uśmiercić go na miejscu odpowiada: Co powiesz na magiczną sztuczkę? Wbija wówczas ołówek w stół tak, by stał wyprostowany i mówi: sprawię, że ten ołówek zniknie.  Gdy zbliża się gangster, Joker chwyta głowę mężczyzny i uderza nią o stół wbijając przy tym ołówek w jego oko i zabijając go.

W roli tak szybko zabitego mężczyzny wystąpił Charles Jarman. Nie został wymieniony w obsadzie, ale to właśnie on dzieli się wspomnieniami na temat kręcenia tej sceny. Podkreśla, że Joker za kulisami był równie niebezpieczny co w filmie. Okazuje się, że nie użyto tutaj żadnych efektów specjalnych, a Jarman sam musiał niepostrzeżenie sprzątnąć ołówek ze stołu.

Pamiętam, jak Christopher Nolan mówił do mnie: „Spójrz, zrobimy kilka ujęć, w których musisz zdjąć ołówek. Zrobiliśmy kilka prób tylko po to, abym przesunął rękę zabierając ołówek, gdy moje ciało padało, a głowa uderzała już w czystą powierzchnię. Gdyby z jakiegoś powodu ołówek utknął w stole i nie udałoby mi się go wydostać, zapewne tę rozmowę prowadzilibyśmy przy pomocy tabliczki Ouija.

 

Joker za kulisami

Jarman wspomina, że testowali różne stoły do wykorzystania w tej scenie. Były takie z gumowym blatem, jednak aktor źle je wspomina. Normalny, drewniany stół był dużo lepszy, a uderzenie o niego bolało zdecydowanie mniej. Wspomina również, że Joker za kulisami znokautował go przynajmniej trzy razy, zanim udało im się nakręcić scenę z magicznym ołówkiem. Widać, że zaangażowanie, by te ujęcia wyszły dobrze i realistycznie były żmudne i dla samego Jarmana dość niebezpieczne. To wszystko zaowocowało jednak jedną z najbardziej pamiętnych scen Mrocznego Rycerza.

Czytaj też: Serial o Kapitanie Picardzie będzie zupełnie inny

Źródło: cbr.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej