Chciałbyś polecieć w kosmos, ale twoi rodzice nie ugrali nic na prywatyzacji? Niestety, nie wymyślono nowego, taniego sposobu wejścia na orbitę i miną jeszcze długie lata, nim tak się stanie. Nowa firma, zwana SpaceVR, chce w znaczący sposób umilić ten dość długi czas oczekiwania. Jeśli im się uda, to już za 10 dolarów będzie można zobaczyć chmury od strony kosmosu – pod warunkiem, że posiada się hełm wirtualnej rzeczywistości.

dddfdfdfdf

Wczoraj rozpoczęła się kampania kickstarterowa, która ma uczynić taki projekt rzeczywistością. Autorzy projektu chcą umieścić na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej platformę z dwunastoma kamerami, która będzie nagrywać trójwymiarowe wideo ukazujące otaczającą ją przestrzeń pod dowolnym kątem. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, urządzenie dotrze na ISS już w grudniu, podczas regularnej misji zaopatrzeniowej. Nowe nagranie z kosmosu będzie dostępne co tydzień, oczywiście tylko dla subskrybentów, uiszczających należytą opłatę. Jak twierdzi Isaac DeSousa, współzałożyciel i CTO SpaceVR – „to jak Netflix, tylko że lecisz w kosmos”.

SpaceVR prosi o 500 000 dolarów, w celu zapłaty za wyniesienie platformy na orbitę oraz pokrycia kosztów pierwszego roku jej pracy. Wpłaty zaczynają się od jednego dolara i rosną aż do 10 tysięcy dolarów – za tę cenę można będzie. zaopatrzyć dowolnie wybraną szkołę w zestaw hełmów VR, oraz subskrypcję, lub oglądać materiał z ISS podczas parabolicznego lotu – tak, na pokładzie nurkującego samolotu treningowego. CEO SpaceVR, Ryan Holmes, zapytany o to, jak wyobraża sobie połączenie dezorientujących gogli VR z pobytem w maszynie zwanej żartobliwie „kometą wymiotów”, stwierdził po prostu, że „trzeba będzie zwymiotować przed jazdą”.

Roczna subskrypcja do filmów SpaceVR uzyskiwana jest przy wpłacie 250 dolarów – opcja ta pozwala również na wczesny dostęp do oferowanej zawartości. Inne poziomy pozwalają na uzyskanie tematycznych headsetów (np. związanych z lądowaniem na księżycu), dane techniczne wykorzystywanej kamery, czy bilety wstępu na oficjalną premierę w San Francisco.

Kamera, nazwana została „Overview One”, od „efektu overview” polegającego na zmianie postrzegania świata po zobaczeniu Ziemi z orbity. Będzie nagrywać jednorazowo tylko dwie godziny materiału – pierwszy film zostanie nagrany w Cupola Observatory, module widokowym ISS. W przyszłości kamera ma być przenoszona w inne punkty Stacji.

c38d7373c5a23e3c9be65d9e41226a7c_original

Ostatecznym celem jest strumieniowanie materiału wideo na żywo. Problem polega na połączeniu internetowym ISS – stacja może przesyłać dane z prędkością 300 megabitów na sekundę, ale firmy prywatne mogą korzystać jedynie z połowy przepustowości. SpaceVR może liczyć na 3-6 megabitów na sekundę, dzięki partnerskiej firmie NanoRacks, która prowadzi na ISS komercyjne laboratorium. Jeśli SpaceVR otrzyma dla siebie przepustowość 60 Mbps – wówczas będzie można mówić o przesyle dobrej jakości wideo w czasie rzeczywistym.

Mówi się również o innych projektach, takich jak filmy ze spacerów kosmicznych, czy z lotów powrotnych na Ziemię. Zostało to jednak odsunięte na dalszy plan – najpierw należy upewnić się, że „podstawy” systemu działają prawidłowo.

[źródło i grafika: theverge.com  kickstarter.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej