KiloCore to procesor, który liczbą rdzeni bije na głowę wszystko co dotychczas stworzono. Jeżeli ktoś uważa, że jego kosztujący średnią krajową Core-i7 z 8 rdzeniami to tytan wielowątkowości, to bardzo się myli. KiloCore, jak sama nazwa wskazuje, dysponuje bezprecedensową liczbą tysiąca rdzeni obliczeniowych.

Rekordzista został zaprojektowany przez zespół z University of California w Davis przez zespół pod kierownictwem prof. Bevana Baasa i wyprodukowany przez IBM w procesie produkcyjnym 32nm. Nie jest to najnowszy proces – pozostaje dwie generacje do tyłu w stosunku do obecnych nowości – jednak jako że w ostatnich latach każde kolejne zmniejszenie wymiarów tranzystora nie daje już takich korzyści jak dawniej, komercyjne procesory wytworzone w procesie 32nm wciąż pozostają w sprzedaży.

Rdzenie użyte do budowy KiloCore są oczywiście znacznie prostsze od tych znajdujących się procesorach dla pecetów czy serwerów. Są także prostsze od tych dostępnych z układów dla telefonów komórkowych. Każda z tysiąca maleńkich jednostek jest w stanie wykonać jedną instrukcję w jednym cyklu zegara. Na szczęście procesor taktowany jest najwyższym zegarem spośród wszystkich jednostek kiedykolwiek zaprojektowanych na wyższej uczelni. Jego zegar tyka z częstotliwością 1,78GHz, co daje układowi teoretyczną maksymalną moc obliczeniową na poziomie 1,78 biliona instrukcji na sekundę.

Choć na pierwszy rzut oka koncepcja KiloCore wydaje się podobna do współczesnych układów graficznych, to zauważyć można ważne różnice. Układy GPU dysponują tysiącami jednostek wykonawczych, jednak nie można ich przyrównać do rdzeni procesora, ponieważ nie jest możliwe uruchomienia na każdej z nich osobnego programu, tak jak ma to miejsce w przypadku rdzeni KiloCore.

Opracowany w Kaliforni procesor, choć zawiera aż tysiąc rdzeni, to składa się z zaledwie około 621 milionów tranzystorów. To mniej niż legendarny rdzeń graficzny nVidii G80, który oczarował świat w… 2007 roku. Jednak nie tylko na przykładzie ilości tranzystorów widać oszczędność konstrukcji. Każdy z tysiąca rdzeni może być taktowany osobnym zegarem, co pozwala na dopasowanie ilości pobieranej energii do aktualnego obciążenia.

Jak energooszczędny jest KiloCore w praktyce? Okazuje się, że wykonując 115 miliardów instrukcji na sekundę, pobiera on zaledwie 0,7W. Autorzy projektu nie podają natomiast tak chętnie zużycia energii przy osiągnięciu pełnej wydajności. A do czego może się taka wydajność przydać? Badacze z USA twierdzą, że głównie do kodowania i dekodowania transmisji bezprzewodowych, szyfrowania danych, czy przetwarzania wideo. Choć projekt nie powstał w celach komercyjnych, to nie można wykluczyć, że znajdą się chętni do jego użycia.

[źródło i grafika: ucdavis.edu]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!