Podsumowanie testu

Wydajność

Wydajność jest bardzo wysoka. Nie może być inaczej, skoro mamy do czynienia z dyskiem opartym o kości MLC, co trzeba odnotować na plus w dobie szukania oszczędności i stawiania przez producentów na sporo tańsze w produkcji kości TLC. Nie możemy niestety wciąż bezpośrednio skonfrontować wyników testowanego dziś Kingstona KC400 512 GB z innymi modelami 480-512 GB dlatego zostaje nam porównanie do tego co mamy na wykresach. Także do dzieła! W syntetykach jest dobrze. Urządzenie świetnie radzi sobie z odczytem próbek 4K-QD4/16. Zapis z kolei nie wygląda tak imponująco. Martwić też może względnie niski losowy odczyt w IOmeter.

W testach praktycznych nośnik kontynuuje dobrą passę. Kopiowanie plików? Wyniki są bardzo dobre. Tworzenie i rozpakowywanie archiwum – przyzwoicie, z lekkim naciskiem na szybszą pracę w rozpakowywaniu. Czasy kopiowania plików jak i ich usuwania wypadły bardzo dobrze, ale to było do przewidzenia przy okazji kości MLC. Spodziewałem się za to lepszej wydajności we wczytywaniu rozgrywki w grach. Na deser zostawiłem sobie omówienie testów wielozadaniowości. Ta dyscyplina z góry niejako faworyzuje nośniki flash wyposażone w kości MLC, zatem nie mogło być inaczej. Kingston KC400 512 GB na wykresach wypada najlepiej.

Cena

Jak pisałem wcześniej, testowany nośnik nabędziemy w przedziale 800 – 915 złotych (według Ceneo.pl, uśredniona – 860 złotych). To dużo, czy mało? To oceni sam potencjalny kupujący. Należy jednak pamiętać, że cena zakupu uzasadniona jest stricte określonym przeznaczeniem, tj. biznesowym lub jak kto woli – korporacyjnym. Za tak wyłożone pieniądze dostajemy do specyfikacji parę specyficznych „ficzerów”, które w „normalnych” nośnikach flash nie występują. Z drugiej strony nie jest to kwota absolutnie zaporowa. Na rynku występują sporo droższe nośniki flash o pojemności 480-512 GB. Takim przykładem jest chociażby Sandisk SSD Extreme PRO 480 GB (przedział 915-1220 złotych). Za to najtańszy dysk w tej kategorii pojemnościowej nabędziemy już od 640 złotych (Crucial BX200 480 GB – cena według Ceneo.pl). Jednakże jest to podstawowy model oparty o kości TLC, zatem jego wydajność praktyczna będzie sporo niższa od Kingstona KC400 512 GB.

Opłacalność

Zasada jest prosta – czym droższy dysk w danej grupie pojemnościowej, to tym mniejsza jego końcowa opłacalność. Rozdział wyżej w sumie napisałem wszystko na ten temat. Osoby idące na kompromis raczej na pewno będą szukały sporo tańszych dysków (modele oparte o kości TLC). Z kolei te osoby, które oczekują wysokiej wydajności, na bank rozejrzą się za czymś innym niż tanie TLC-ki, i to właśnie tu swoją potencjalną szansę ma Kingston KC400 512 GB.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!