promocja

Cztery miesiące po słynnej katastrofie rakiety SpaceX, firma miliardera Elona Muska ogłosiła iż kolejna próba startu odbędzie się raz jeszcze, w grudniu.

Rewolucyjna rakieta SpaceX, Falcon 9 eksplodowała krótko po starcie w czerwcu, niszcząc zapasy, które miały znaleźć się na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Niezbyt szczęśliwie skończył się również przeprowadzany w sierpniu test.

Za przyczynę czerwcowej katastrofy inżynierowie winią podpórkę, która oderwała się od górnego członu rakiety, wypuszczając dużą ilość helu do zbiornika paliwa ciekłego. W efekcie nastąpiło rozerwanie struktury i eksplozja.

giphy

Po wypadku przedsiębiorstwo przeprojektowało podpory i przepuściło Falcon 9 przez szereg wymagających testów. Lee Rosen, wiceprezes odpowiedzialny za misje wystrzelenia, ogłosił 13 października na Międzynarodowej Konferencji Astronautycznej, że SpaceX wystrzeli kolejnego “Sokoła” już w grudniu.

Skuteczne wystrzelenie rakiety jest sprawą kluczową – podczas czerwcowej eksplozji firma straciła miliony dolarów. Jednak najciekawszy fragment widowiska nastąpi po odseparowaniu pierwszego członu, który ma bezpiecznie wylądować na powierzchni planety. Oczywiście mowa o lądowaniu pionowym na platformie po środku oceanu.

Jeśli wreszcie się uda, SpaceX zrewolucjonizuje podróże kosmiczne. Do tej pory – kosztujące, bądź co bądź, miliony dolarów – rakiety płonęły w atmosferze lub tonęły na dnie oceanu. Jeśli udałoby się wykorzystywać je ponownie, możliwe byłoby radykalne ograniczenie kosztów programu kosmicznego.

Jak napisał Elon Musk na stronie SpaceX, “gdyby można było korzystać z rakiet kosmicznych jak z samolotu, koszty lotów zostałyby ograniczone stokrotnie”. Nie ma w tym wielkiej filozofii – paliwo kosztuje kilkaset tysięcy dolarów, rakieta – 61 milionów.

W kwietniu miała miejsce próba lądowania, która niemal zakończyła się powodzeniem. Tak blisko, a tak daleko!

Rakieta zostanie wystrzelona z Cape Canaveral na Florydzie. Będzie miała większy ciąg niż jej poprzedniczki, a dodatkowa moc ma pozwolić na uniknięcie problemów napotkanych poprzednio, jak donosi Reuters. Firma planuje również następny start, który będzie miał miejsce w Bazie Sił Powietrznych Valdenberg w Kalifornii.

Niedawno pisaliśmy o prostej grze, w której naszym zadaniem jest sterowanie właśnie rakietą SpaceX lądującą na barce.

[źródło i grafika: techinsider.com]