promocja

Pojawiło się oficjalne oskarżenie ze strony Unii Europejskiej skierowane w stronę firmy Google, która rzekomo osiągnęła na rynku nadmierny monopol.

Sprawą zajęła się komisarz ds. konkurencji i zagroziła ewentualnymi karami w razie braku reakcji ze strony amerykańskiego przedsiębiorstwa. O co w zasadzie chodzi? Jak stwierdziła pani Vestager, ludzie z Mountain View “nadużywają dominującej roli, jaką posiadają na rynku smartfonów“. Mowa tu o dążeniu do całkowitego monopolu w postaci instalacji własnych aplikacji na fabrycznie nowych telefonach. Zwolennicy wolnego rynku, którzy uważają, iż takie działanie ze strony Komisji Europejskiej jest nadmierną ingerencją mają teraz niemałą zagwozdkę. Google bowiem faktycznie nagina przepisy i pre-instaluje swoje programy, w zasadzie nie dając klientom wyboru co do pobieranego oprogramowania.

Już wcześniej podobny spór rozwinął się między UE oraz Microsoftem. Gigant z Redmond zapłacił wtedy prawie miliard euro za fabryczne narzucanie, m.in. programu Windows Media Player. Obecnie Google ma dwanaście tygodni na wystosowanie oficjalnej wypowiedzi. Jeden z przedstawicieli firmy ogłosił, iż jest ona gotowa na współpracę i udowodnienie, że potrafi zachować się w porządku w stosunku tak do klientów jak i konkurencji.

[Źródło i grafika: digitaltrends.com]