Japoński gigant motoryzacyjny wyraźnie przesypia dokonującą się na naszych oczach małą rewolucję w sposobach napędzania naszych czterokołowców. Mimo tego, koncern obiecuje jednak złote góry i na osłodę dzieli się ze światem konceptem swojego ekologicznego samochodu.

Honda FCV ma wyruszyć na drogi dopiero w marcu 2016 roku, co jest sporą obsuwą, gdyż produkcja nowych ogniw paliwowych miała ruszyć w przyszłym roku. O ile wszyscy zainteresowani ciągle czekają na samochody napędzane, bez wdawania się w szczegóły, wodorowymi ogniwami paliwowymi, o tyle zwykli konsumenci mogą czuć się już nieco znudzeni, gdyż elektryczna Tesla swoimi osiągami i zasięgiem wciąż pozostawia ekologiczną konkurencję daleko w tyle. By stale podtrzymać zainteresowanie, Honda chwyciła się starego jak świat chwytu marketingowego, w którym nie chodzi o to czy mówią o nas dobrze, czy źle, ale o to by nie przekręcali nazwy i pokazała światu koncept swojego ekosamochodu.

Honda FCV na udostępnionych materiałach wygląda mocno futurystycznie, ale należało się tego spodziewać. Niemniej koncept, zrealizowany pod hasłem lepszego wykorzystania przestrzeni, zmniejszenia silnika i zwiększenia komfortu kierowcy i pasażerów, może się podobać. Pozostaje tylko pytanie, czy auto w chwili premiery w Japonii oraz późniejszej w Stanach Zjednoczonych i na starym kontynencie, będzie w stanie przekonać do siebie konsumentów stawiających nie tylko na ekologiczność, ale i na osiągi. Wszak Tesla również nie będzie stała w miejscu i nie wstrzyma rozwoju swoich pomysłów, a dostępny obecnie model S to nie tylko auto o sporym zasięgu, ale i potężnej mocy. Pożyjemy, zobaczymy.

[ Źródło i zdjęcie: www.engadget.com ]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!