Niestety, to potwierdzona informacja. Już nigdy więcej nie spotkamy się ze „zblokowanym” licznikiem wejść na youtubowy filmik. Znikną dumne komentarze w stylu: „Zdążyłem przed 301!”. To koniec.

System, „zamrażający” ilość obejrzeń nie był błędem w działaniu serwisu, lecz powstał ze względu na wymogi bezpieczeństwa – przy większej ilości oglądających, automatyczne systemy oddzielające prawdziwych użytkowników od sztucznie nabijających frekwencję botów, po prostu nie wyrabiały i potrzebowały trochę czasu na dokładne sprawdzenie nawału informacji, działo się to kosztem mało precyzyjnego „licznika”.

Według Youtube, to się teraz zmieni, nowy system ma naliczać obejrzenia na bieżąco, oczywiście tak długo jak będą autentyczne – „podejrzane” wizyty będą wpierw weryfikowane i potem po ewentualnym „oczyszczeniu z zarzutów” dodawane do puli.

Jaki będzie efekt takich zmian? Cóż, na pewno autorzy będą mieli lepsze rozeznanie w jaki sposób ich produkcje są przyjmowane przez sieciową społeczność, zwłaszcza we wczesnych fazach „życia” filmów. Co prawda liczba 301+ była swoistym wyznacznikiem popularności, lecz nowe rozwiązanie będzie chyba wygodniejsze.

http://twitter.com/YTCreators/status/628958720953819136/photo/1

[źródło: theverge.com; grafika: youtube]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej