Ciężko wyobrazić sobie drona, który ma dostarczyć jakiś przedmiot w dane miejsce i nie ma przy tym z nim jakiejkolwiek możliwości komunikacji przez internet. Wi-Fi nie wchodzi tu raczej w grę, zatem jedyną opcją jest połączenie tych małych urządzeń z danymi komórkowymi. Jednak, czy takie rozwiązanie jest w ogóle możliwe do zrealizowania? Qualcomm twierdzi, że tak.

Oczywiście nie są to słowa rzucone na wiatr, a poparta testami teza. Firma udostępniła wyniki przeprowadzonych na dronach badań, które wykorzystywały do lotów LTE. Test składał się z aż 1000 różnych podróży tych małych urządzeń, które dały radę wznieść się na wysokość około 90 metrów i trzymać przy tym nienaganną siłę zasięgu. Oczywiście technologia nadal wymaga kilku poprawek, bo do osiągnięcia ideału jest jej jeszcze daleko. Przy tylu metrach nad ziemią występują pewne zakłócenia, które Qualcomm chce wyeliminować. Poza tym oprogramowanie dronów musi ulec pewnej poprawie, bo te mają czasem problem z wybraniem anteny wysyłającej najbardziej korzystny (czytaj najmocniejszy) dla urządzenia zasięg. Trzeba też dokonać pewnych poprawek, które polepszyłyby odbiór sygnału, co umożliwiłoby latanie dronom w większych grupach.

Na dopracowanie takich detali potrzeba jednak nieco czasu, ale wizja swobodnie latających wszędzie dronów jest już coraz bliższa. Badania te przydadzą się przede wszystkim firmom pokroju Amazona, które celują we wprowadzenie paczek dostarczanych dronami. Oczywiście zastosowań tej technologii jest o wiele więcej, ale ta najszybciej przychodzi mi do głowy. Macie może jakieś swoje propozycje?

źródło: qualcomm.com | zdjęcie: filmora.wondershare.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej