Kristen Stewart jest znana przede wszystkim jako aktorka (chociaż o jakości jej aktorstwa ani to miejsce, ani czas, by się teraz rozwodzić). Rzadko jednak uświadamiamy sobie, że ci znani, podziwiani, piękni i bogaci mogą robić coś więcej, np. dla nauki, jak chociażby Natalie Portman. Okazuje się, że do tego grona zalicza się również wspomniana już Stewart. Jest ona współautorką pracy dotyczącej zagadnienia sztucznej inteligencji.

Jej praca, która nosi tytuł „Powoływanie do życia impresjonizmu z transferem w stylu nerwowym w „Come Swim”, opisuje technikę, jakiej użyła aktorka w swoim debiucie reżyserskim, wspomnianym „Come Swim”. Wyszczególniono w tej pracy sposób, w jaki Stewart uzyskała malarską jakoś scen otwierającej i zamykającej.

„Dokumentujemy, w jaki sposób technika może być prowadzona w ramach powtarzającego się procesu twórczego, aby osiągnąć pożądany wygląd i zaproponować odwzorowanie szerokiej przestrzeni parametrów zestawu kluczy kreatywnych kontroli” czytamy w artykule. “Mamy nadzieję, że to mapowanie może zapewnić wgląd priorytetów dla przyszłych badań.”

Obok Stewart, odpowiedzialność za popełnioną pracę ponoszą producent Starlight Studios David Shapiro i pierwszy autor Bhautik Joshi, inżynier badawczy w firmie Adobe. Nie są to może jakieś zaskakujące czy bardzo znane nazwiska, jednak całej trójce udało się zwrócić uwagę na fakt, że sztuczna inteligencja ma duży wpływ na proces twórczy.

“To, co mnie interesuje najbardziej w pracy to założenie, które sugeruje sposób, w jaki technologie te są obecnie wykorzystywane w środowisku produkcyjnym”, powiedział Alexis Kirke, starszy pracownik naukowy w Interdisciplinary Centre for Computer Music Research w brytyjskim Plymouth University. “To bardzo dobrze, że mamy fajne technologie, ale spróbować i stworzyć pełen sensu film, stosując je, to zupełnie inna sprawa. Wzięcie pomysłu i używanie go w dopieszczonym, gotowym produkcie, bardzo różni się od tego, jak działa kilka testów. Technologia musi działać w sposób przekonujący”.

Mark Riedl, docent na Georgia Institute of Technology School of Interactive Computing, który zajmuje się również odkrywaniem zagadnień, czy maszyny mogą być kreatywne, zainteresował się też rezultatami i wyzwaniami postawionymi przed tą pracą.

“Wniosek z pracy Joshiego i reszty jest taki, że używanie neuronowych algorytmów obliczeniowych kreatywności do praktycznych, rzeczywistych problemów jest trudniejsze niż się wydaje”powiedział. “Jest to szczególnie widoczne, gdy zwykły użytkownik ma na uwadze określony rezultat, który musi być spełniony. Algorytmy są wybredne i wymagają dużo pracy i eksperymentów w celu uzyskania pożądanych wyników. Artykule mówi o krokach, które powzięli autorzy, aby algorytm pracował dla nich. Ale najważniejszą rzeczą w tej pracy jest to, że zwraca uwagę na lukę w naszej wiedzy na temat wdrażania algorytmów kreatywność w realnym świecie.”

Jest to jednak dopiero początek prac nad tą zaawansowaną techniką. Ale skoro pierwsze efekty są takie, jak na obrazie powyżej, to pomyślmy tylko, co może przynieść nam przyszłość.

Źródło: digitaltrends.com Zdjęcie: “Come Swim”

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!