Jakiś czas temu przedstawiłem Wam test cyfrowego pióra IRISNotes Air 3. Dzisiaj chciałbym opowiedzieć Wam o jego tańszym modelu – IRISNotes 3. W teście skupię się głównie na różnicach, których trochę jest.

Opakowanie, dodatki i samo pióro ma identyczne parametry techniczne jak wersja Air – nie będę więc się powtarzał. Przejdę od razu do różnic. Pierwsza z nich to kolor – wersja omawiana jest czarna, ale to jest mało ważna różnica. Bardziej znacząca dotyczy połączenia Bluetooth, którego w tym modelu nie ma. Oznacza to, że nie skorzystacie z aplikacji mobilnej i nie możecie na bieżąco przesyłać tekstu do apki. Także nie możecie szybko się nimi dzielić – musicie najpierw zgrać je na komputer, a potem dopiero przesyłać. Kolejna różnica także jest znacząca – IRISNotes obsługuje 22 języki zamiast 30 obecnych w modelu Air 3. Niestety, dotyczy to także języka polskiego, który w tym modelu jest nieobsługiwany. Kolejna różnica dotyczy modułu nauki – w omawianym produkcie on nie występuje. Ostatnia rzecz, o jakiej chciałbym powiedzieć, to obsługiwany system – w tym wypadku jest tylko Windows, nie ma Maca, Androida czy iOSa.

Testy i podsumowanie

Cyfrowe pióro działa tak samo, jak wersja Air 3. Wystarczy przyczepić go na lewy, prawym albo na górze kartki i zacząć pisać. Po skończeniu, aby zmienić stronę, wystarczy nacisnąć przycisk na odbiorniku i po sprawie. Tekst w całości zostanie przeniesiony do wersji cyfrowej i dzięki dołączonemu oprogramowaniu można go przechowywać w formie notatek. Wszystko jest proste, szybkie i działa niezawodnie.

IRISNotes 3 kosztuje 480 zł. W dalszym ciągu uważam, że cena jest za duża, aby zachęcić np. studentów czy uczniów do zakupu cyfrowego pióra. A szkoda, bowiem sprawuje się ono świetnie i pozwala na szybką cyfryzację notatek. Nie bez powodu pisze o studentach, bo świetnie sprawdzi się to zamiast kserowania czy skanowania kartek – wystarczy pisać piórem i po sprawie – można się dzielić notatkami. Różnica w stosunku do wersji Air jest adekwatna do różnicy w tym, co dostajemy – jeśli potrzebujecie Bluetootha czy języka polskiego to weźcie wersję Air, jeśli nie to testowany model spokojnie Wam wystarczy. Pióro jest naprawdę fajnym pomysłem i co najważniejsze dobrze wykonanym, ale oczekuję po firmie, że jeszcze obniży jego cenę i wtedy będzie to produkt zdecydowanie godny polecenia wszystkim, którzy robią sporo ręcznych notatek.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!