Do testów właśnie otrzymaliśmy dosyć nietypowy głośnik od UGO. Przypomina on te stare, potężne urządzenia, które często były pokazywane w amerykańskich filmach. Wireless Bazooka posiada mnóstwo możliwości, a przy tym charakteryzuje się niską ceną. Ale czy warto w ogóle na niego zwracać uwagę?

Głośnik został zapakowany w zielony karton. Wraz z nim otrzymujemy instrukcję, mikrofon, kabel zasilający, kabel 3,5 mm oraz kabel do mikrofonu. Dodatki są więc bardzo dobre i każdemu powinny się spodobać.

Głośnik wygląda bardzo dobrze. Jest on cały czarny i przypomina tytułową bazookę. Całość poprawiają podświetlane boki, które stale zmieniają swój kolor. Bazooka posiada panel LCD, czytnik kart TF czy czytnik USB, pokrętło do kontroli basu czy kontroli głośności oraz wyjście 3,5 mm. Posiada on również złącze micro USB do ładowania głośnika czy przyciski do zmiany piosenek. Jest więc wszystko to, czego możemy potrzebować do odtwarzania muzyki praktycznie z każdego źródła. Bazooka posiada dwa głośniki 3 W oraz jeden 5 W. Ma to zapewnić dynamikę głośników powyżej 80 dB. Zastosowana bateria ma pojemność 2000 mAh i pozwala na granie od 2 do 3 godzin. Najważniejsza rzecz – Bazooka obsługuje łączność bluetooth, dzięki czemu łatwo się z nim połączyć. Dokładne wymiary głośnika to 175 mm x 355 mm, a waga wynosi 1,9 kg. Został on wykonany ze sztucznego tworzywa oraz metalu. Jakość wykonania oceniam dobrze. Co ciekawe, głośnik posiada też wbudowane radio, więc może posłużyć jako tradycyjny odbiornik. Mikrofon pozwala na odpalenie trybu karaoke. Nie należy tutaj na zbyt wiele liczyć – po prostu będzie Was słychać. jak mówicie przez mikrofon i tyle.

Testy

Zacznijmy od komunikacji Bluetooth. Nie ma z nią żadnych problemów. Redakcyjny Galaxy S7 prosto łączy się z głośnikiem i wszystko zaczyna działać. Także sam zasięg, który powinien wynosić 10 m, jest dobry. Dopiero po zejściu na niższe piętro zaczynają się problemy z łącznością. Producent deklaruje czas pracy na baterii do 3h. W przypadku Bluetooth i wysokiej głośności ciężkie będzie osiągniecie nawet tych 2 godzin – głośnik musi być stale podpięty do prądu. Same przyciski są ok – zostały podpisane na biało, więc wszystko jest dobrze widoczne.

Przejdźmy teraz do najważniejszego – dźwięku. Maksymalna głośność jest znakomita. Na pewno wystarczy na dużą imprezę, a jeszcze trochę mocy zostanie. Natomiast sporo uwag mam do dźwięku. Czasami występują trzeszczenia, ale to na szczęście rzadko się dzieje. Sam wokal jest niczego sobie, a regulowany bass jest na pewno lepszy niż u konkurencji. Natomiast same instrumenty zlewają się w jedno. Naprawdę tylko czasami można odróżnić co gra, bo poza tym wszystko brzmi bardzo podobnie. Brakuje tego rozróżnienia, co sprawia, że piosenki brzmią raczej przeciętnie. Dodatkowo czasami miałem wrażenie, że instrumenty są przytłumione. Jednak wokal wypada dobrze w każdej strefie – dolnej i górnej. W szczególności doły są świetne, a góra po prostu dobra. Gdyby dodać do tego lepsze instrumenty było by naprawdę nieźle. Ale na imprezę nic więcej Wam nie potrzeba. Tryb radia działa bezproblemowo – w środku Wrocławia odbierane były praktycznie wszystkie stacje. Natomiast mikrofon jest bardzo słaby. Praktycznie nie słychać co się przez niego mówi, należy albo bardzo blisko się przybliżyć albo pogłośnić Bazookę na maksymalną możliwość. Także wtedy występuje najwięcej trzasków i szumów.

Podsumowanie

UGO Wireless Bazooka kosztuje około 115 zł. Jeśli szukacie prostego głośnika na imprezy, grille czy inne tego typu wydarzenia to może się on sprawdzić. Sam wokal wypada dobrze, natomiast wszelkie instrumenty zlewają się w jedno. Także sam czas pracy na baterii nie zachwyca – warto mieć przy sobie powerbank czy ładowarkę. Bazooka charakteryzuje się dużymi możliwościami odtwarzania piosenek – z kart, pendrive czy posiada wbudowane radio. Także maksymalna głośność jest bardzo dobra, a wbudowane pokrętła pozwolą na ustawienie odpowiednich basów czy głośności. Głośnik jest duży i ciężki, ale bardzo dobrze wygląda. Dużą robotę w szczególności robią podświetlane boki. Sama opcja karaoke jest beznadziejna – dołączony mikrofon jest bardzo słabej jakości i nawet nie warto z niego korzystać. Czy warto kupić UGO Wireless Bazooka? Na to musicie sami odpowiedzieć. Wydaje mi się jednak, że jeśli nie macie zbyt wielkich oczekiwań co do głośnika i zależy Wam na dużej funkcjonalności, głośności oraz nastawieniu do używania wyłącznie na imprezach, to można się na niego skusić. Jeśli jednak szukacie dobrej jakości dźwięku, to musicie wydać więcej pieniędzy na jakąś alternatywę.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!