Kuba postawiła właśnie kolejny krok na drodze do bardziej zaawansowanej technologicznie przyszłości, budując pierwszą fabrykę komputerów na terenie kraju.

Zmagająca się przez wiele lat z licznymi problemami Kuba ma w planach przez najbliższe kilkanaście lat znacząco zmienić tendencje dominujące w swojej gospodarce. Aktualnie planowanym przedsięwzięciem jest zmazanie stereotypu kraju, który produkuje jedynie cukier i tytoń poprzez budowę fabryk takich jak ta.

Należąca do państwowej Jednostki Informatyki, Komunikacji i Elektroniki fabryka zaznacza na kartach historii wejście kraju w nowy etap produkcji własnego sprzętu elektronicznego. Zakład ten ma produkować rocznie 120 tysięcy urządzeń, takich jak tablety czy laptopy. Ruch ten ma, zdaniem kubańskich władz, promować “biegłość technologiczną i cyfrową” i proces ten nie rozpocząłby się tak gładko, gdyby nie pomoc od chińskiego giganta Haier, który będzie dostarczał do fabryki sprzęt, technologię oraz szkolenia. Efektem końcowym ma być całkiem nowoczesny sprzęt zawierający procesory Celeron, Core i3 i Core i5.

Pomimo tego, że nowa fabryka będzie znajdować się na terenie Kuby, interes ten wcale nie musi bezpośrednio wpłynąć na dobrobyt Kubańczyków. Najprawdopodobniej największe korzyści z produkcji w tej fabryce będą pobierać Chiny i firma Haier, szczególnie, że miejsce to nie zrodzi gigantycznej liczby miejsc pracy. Sprzęt produkowany w zakładzie nie trafi również najpewniej do rąk Kubańczyków, bo urządzenia najpewniej trafią na eksport.

źródło: digitaltrends.com

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!