WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Kuchenka mikrofalowa przyszłości: Czy wreszcie dobrze podgrzeje jedzenie?

Po przeszło 50 latach od wprowadzenia na rynek komercyjny domowych kuchenek mikrofalowych możemy doczekać się urządzeń, które w końcu działają! Każdy, kto używał kiedyś kuchenki mikrofalowej, wie, że niezwykle trudno podgrzać w niej jedzenie tak, żeby nadawało się do spożycia. Zwykle, próbując użyć siły mikrofal, uzyskujemy coś, co jest w jednym miejscu piekielnie gorące, a w drugim kompletnie zimne. Na szczęście firma Freescale zamierza przyjść nam z odsieczą i stworzyć kuchenkę mikrofalową zupełnie od nowa.

magnetron vs rf

W tradycyjnej kuchence mikrofale generowane są przez magnetron, którego najważniejszym elementem jest lampa elektronowa. Dalej, falowodem biegną do wnętrza kuchenki, gdzie mogą ogrzać wodę znajdującą się w podgrzewanym produkcie. Żeby ogrzewanie było bardziej równomierne, w kuchenkach stosuje się obrotowe talerze. Z rezultatem, który doskonale znamy.

Freescale, zamiast staromodnej lampy elektronowej, postanowił użyć kilku nadajników mikrofal opartych na tranzystorach. W ten sposób pada jeden z ostatnich bastionów lampy elektronowej. Tranzystory są efektywniejsze energetycznie oraz znacznie bardziej trwałe. Oprócz tradycyjnych mikrofal, producent zamierza również stosować fale podczerwone, używane już w niektórych kuchenkach do grillowania.

Nowe nadajniki mają pozwolić na równomierne ogrzanie całej objętości potrawy – i to bez obrotowego talerza i innych ruchomych części. Możliwość dokładniejszej kontroli nad kierunkiem, mocą i czasem emisji promieniowania umożliwi symulowanie innych procesów obróbki termicznej (od różnych metod gotowania, po pieczenie).

Freescale zapowiada również, że kuchenka mikrofalowa wyposażona zostanie w łącze internetowe, dzięki któremu będzie mogła ściągać z sieci nowe przepisy. Miejmy tylko nadzieję, że nie złapie wirusa, bo może np. zacząć gotować dania na zewnątrz gorące, a w środku zimne…

[źródło: eteknix.com]