Yahoo coraz bardziej polega wizerunkowo. W tym tygodniu pojawił się raport na podstawie którego wynika, że w 2015 roku firma zbudowała i wykorzystywała oprogramowanie do skanowania wiadomości e-mail wszystkich swoich użytkowników. Co gorsze zostało to zrobione na rozkaz rządu USA i miało na celu poszukiwać informacji pożądanych przez NSA i FBI.

Jeśli te zarzuty okażą się prawdziwe to byłoby to potężne naruszenie prywatności klientów oraz prawa. Zgodnie z nim metadane (np. nagłówek) mogą zostać ujawnione bez nakazu jednakże na całą treść jest już on potrzebny. Yahoo nie może przekazywać tych wiadomości dalej bez zgody sądu! Co to oznacza dla użytkowników poczty tej firmy? Otóż każda ich wiadomość została przeskanowana i przeczytana przez program. Biorąc jeszcze pod uwagę naruszenie 500 milionów kont w 2014 roku to firma ma ogromny problem.

Najdziwniejsze jest, ze Yahoo zdecydowało się na taki krok w momencie gdy coraz więcej afer wychodzi na jaw. Taka ogromna firma nie może pozwolić sobie na taką kompromitację. Ciekawe jest jeszcze ilu użytkowników ona straci po tej aferze.

Źródło: http://www.eteknix.com/