Wiele wyświetlaczy emituje czerwone i zielone światło przez wykorzystanie fotoflurescencyjnych diod, ale do emisji światła niebieskiego używają one urządzeń znacznie bardziej prądożernych. Wynika to z faktu, że pholedy wytrzymują zaledwie kilka dni. Naukowcom z University of Michigan udało się zdecydowanie zwiększyć ich żywotność.

Stephen Forrest, szef grupy Optoelectronic Components and Materials, mówi:

Udało nam się przedłużyć czas działania z 55 h do 616 h co jest ogromnym skokiem.

Piksele w ekranach smartfonów składają się z zielonych, czerwonych i niebieskich diod OLED. Ale podczas gdy czerwone i zielone zachowują swoją jasność po pól milionie godzin, to niebieskie bardzo szybko zanikają. Naukowcy, w celu rozwiązania problemu, zastosowali podejście wymyślone przez Chrisa Giebink w 2009 roku. Kiedy ekran OLED zostaje włączony, a dziury i elektrony osiągną wyższy poziom energetyczny, to powstałe ekscytony mogą zderzać się z wiązaniami molekularnymi fosforu i dzięki temu przekazywać większą energię, niszczyć cząsteczki.

Warstwa półprzewodnikowa OLED jest generalnie domieszkowana luminoforami, które regulują charakterystykę wyświetlanego światła. Zespół Foresta rozproszył materiał domieszkujący wzdłuż gradientu, umieszczając różne jego stężenie w różnych miejscach. Gdy jest on rozproszony równomiernie to ekscytony mają tendencję do grupowania się wzdłuż krawędzi. Ale gdy jest rozłożony zgodnie z gradientem to kolizje są mniej prawdopodobne. Dzięki temu żywotność cząsteczek znacznie zwiększa się.

Wynik badań nie jest jeszcze wystarczająco dobry do zastosowań komercyjnych. Po 616 godzinach działania niebieskie pholedy nadal produkują 80% światła wyjściowego. Urządzenie ciągle musi zostać poprawione, jednakże naukowcy twierdzą, że są już bardzo blisko gotowego systemu komercyjnego.

Źródło: http://spectrum.ieee.org/, zdjęcie: Joseph Xu/Michigan Engineering

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!