Realizowany w ramach przedsięwzięcia aeronautycznego VTOL X amerykańskiej agencji DARPA projekt samolotu może być odpowiedzią na liczne bolączki wykorzystywanych obecnie pionowzlotów. Dzięki zastosowaniu innowacyjnych technologii, pojazd wygląda przy tym dość… niekonwencjonalnie.

Projekt samolotu LightningStrike już od jakiegoś czasu tkwił na deskach kreślarskich, niemniej teraz zdecydowano o rozpoczęciu drugiej tury prac – w skład których wejdzie między innymi budowa prototypu. Zajmie się tym firma Aurora Flight Sciences.

Skrzydła samolotu będą umieszczone z tyłu pojazdu, natomiast z przodu znajdą się dwie lotki w układzie „kaczki” (tzw. canard). Pojazd zasilany będzie pojedynczym silnikiem turbowałowym Rolls Royce T406, który powinien być znany osobom zaznajomionym z konstrukcją V-22 Osprey. Co ciekawe, silnik będzie znajdował się w kadłubie samolotu, a jego rolą będzie produkcja mocy elektrycznej – aż do poziomu trzech megawatów.

Energia będzie wykorzystywana przez 24 obudowane wentylatory – każdy znajdujący się komórce o specjalnym, aerodynamicznym kształcie. Połączone komórki utworzą zarówno skrzydła, jak i canard. Są zoptymalizowane pod kątem tworzenia siły nośnej oraz podwyższenia ciągu podczas pionowego startu, czy lądowania – skrzydła i lotki mogą bowiem zostać przechylone, tak by skierować ciąg prostopadle do powierzchni. Na poniższej animacji wyraźnie widać, że wygląda to ciekawie :)

kw80fme2tn5fdvwise6f

Jeśli wszystko pójdzie z planem pojazd wzniesie się w powietrze już w roku 2018. Ma osiągać trwale prędkości ok. 300-400 węzłów (560-740 kilometrów na godzinę), zabierając ładunek rzędu 40% całkowitej masy pojazdu – która wyniesie około 5,5 tony. Wzrośnie również sprawność aerodynamiczna – stosunek siły nośnej do siły oporów ma wynieść przynajmniej 10. Najlepszy istniejący pionowzlot, wyżej wspomniany V-22 Osprey może pochwalić się tutaj wartością ok. 5-6. Efektywność „wiszenia w powietrzu” ma wzrosnąć z 60 to 75%.

Najciekawszym elementem LigthningStrike jest zdecydowanie system, w którym miast wykorzystywać mechaniczne połączenie pomiędzy śmigłami a silnikiem, zastosowano generator i szereg silników elektrycznych. „Hybrydowo-elektryczny” system może kojarzyć się z rozwiązaniami obecnymi na pokładach nowoczesnych statków (czy choćby pociągów). Taki układ ma szereg zalet – jest prostszy, lżejszy, mniej awaryjny. Można ponadto z łatwością wyłączać pojedyncze silniki elektryczne, by, przykładowo zwiększyć zasięg pojazdu.

Choć LightningStrike nie posiada na pokładzie akumulatorów zdolnych zapewnić moc potrzebną do lotu, technologia może przyczynić się do powstania samolotów w całości zasilanych energią elektryczną – cichszych, zużywających mniej paliwa, uniwersalnych i niewymagających pasa startowego. Oczywiście, konieczne okazałoby się przy tym stworzenie odpowiednio efektywnych, pojemnych i lekkich baterii.

Tak czy inaczej, LightningStrike bez wątpienia sprawi, że technologia pionowzlotów posunie się do przodu – to właśnie to jest głównym celem programu VTOL X, stworzenie konkretnego pojazdu do pewnego, określonego zestawu zadań jest sprawą drugorzędną.

[źródło i grafika: foxtrotapha.jalopnik.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej