Chociaż algorytmy sztucznej inteligencji odpowiadające za rozpoznawanie obrazów rozwijają się w ostatnich latach bardzo prężnie, to wciąż nie dorównują możliwościom ludzkiego umysłu. A przynajmniej wytrenowanego umysłu. Szczególnie dużą różnicę widzimy w przypadku rozpoznawania twarzy, czyli tego, do czego nasze mózgi zostały przez ewolucję przystosowane najlepiej.

Nie chodzi przy tym o proste rozgraniczanie, czy na obrazku widzimy twarz czy coś innego, ale o umiejętność rozpoznawania ludzi na podstawie zdjęcia ich oblicza. W przeprowadzonym w amerykańskim National Institute of Standards and Technology badaniu chodziło o ustalanie, czy na dwóch przedstawionych zdjęciach znajduje się ta sama osoba.

Zaprzęgnięto do tego komputery oraz ludzi. Wśród ludzi znajdowała się między innymi grupa biegłych sądowych zajmujących się profesjonalnie rozpoznawaniem ludzi znajdujących się na zdjęciach. Fotografie pokazywano przez dwie oraz przez trzydzieści sekund a także zarówno w normalnej pozycji, jak i odwracając jedną z nich do góry nogami. Twarze na zdjęciach prezentowane były również na zróżnicowanym tle.

Eksperyment wykazał, że profesjonaliści radzą sobie z zadaniem lepiej nie tylko od przeciętnego zjadacza chleba, ale również od komputerów. Z wieloma wybranymi do testu fotografiami komputerowe algorytmy nie potrafiły sobie poradzić, zaś profesjonaliści z krwi i kości osiągnęli wynik aż 99,7% prawidłowych wskazań – znacznie więcej niż maszyny.

[źródło i grafika: dailydot.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej