[Artykuł zewnętrzny]

FIBARO to lider branży smart home i jedyna z nielicznych firm, która produkuje swoje rozwiązania w Polsce. O naszej wizycie w poznańskiej fabryce, możecie przeczytać tutaj. Udało nam się również spotkać z założycielem firmy i jej prezesem – Maciejem Fiedlerem, z którym porozmawialiśmy m.in. o najnowszych trendach w branży smart home i internetu rzeczy.

 

Whatnext.pl: Jakich nowości możemy się w najbliższym czasie spodziewać w branży smart home?

Maciej Fiedler: Cała branża smart home jest tak naprawdę ściśle powiązana z Internetem Rzeczy (ang. Internet of Things – IoT, przyp. red.), a to technologia, która niezwykle dynamicznie się rozwija, pozwalając nam oferować nowe rozwiązania naszym klientom. Doskonałym przykładem jest tutaj branża motoryzacyjna – nowe samochody są coraz bardziej inteligentne, np. w razie wypadku powiadomią automatycznie odpowiednie służby, potrafią już same parkować czy zahamować przed nagle pojawiającą się na drodze przeszkodą. To dla nas doskonała okazja do zintegrowania naszego systemu z samochodami, system FIBARO już teraz potrafi rozpoznać, że nasze auto zbliża się do domu, więc w mroźny wieczór należy uruchomić ogrzewanie, zanim domownicy pojawią się we wnętrzu. System odczyta też automatycznie tablice rejestracyjne i wpuści nasze auto przez bramę wjazdową czy do garażu. Wkrótce integracja z samochodami będzie jeszcze bardziej rozbudowana, ale nie mogę zdradzać szczegółów.

WhatNext.pl: Integracja systemu z samochodami to chyba nie przypadek, podobno Maciej Fiedler to zapalony kierowca wyścigowy?

Maciej Fiedler: [śmiech] Tak, nie wiem skąd o tym wiecie, ale faktycznie posiadam licencję wyścigową i ścigam się moim BMW M3 w specyfikacji GT2, kiedy tylko czas pozwala, organizujemy nawet na Torze Poznań FIBARO Track Day, ale nie jest to powód powiązania systemu z samochodami. FIBARO to ponad 200 integracji z różnymi urządzeniami od oświetlenia po odtwarzacze multimedialne.

WN: Wróćmy więc do inteligentnych domów, jakie są dominujące trendy w tej branży na dziś?

Maciej Fiedler: W tym momencie większość producentów smart home skupia się na połączeniu swoich systemów z rozwiązaniami do sterowania głosem takimi jak Alexa, Siri czy Google Home. FIBARO działa z nimi wszystkimi, co ogłaszaliśmy podczas ostatnich targów CES w Las Vegas. Już kilka lat temu rozpoczęliśmy prace nad podobnym rozwiązaniem, ale wobec popularności wymienionych produktów zdecydowaliśmy, że współpraca z popularnymi rozwiązaniami będzie wygodniejsza dla naszych użytkowników. Uważam, że taki sposób komunikacji z systemem smart home to jedna z najbardziej naturalnych form.

WN: A jakie są przewidywania Macieja Fiedlera na najbliższe lata, dotyczące branży inteligentnych domów?

Rynek Internetu Rzeczy i ogólnie automatyki domowej jest jednym z najprężniej rozwijających się. Instytut badawczy Gartner szacuje, że w 2020 roku będzie ponad 25 mld urządzeń podłączonych do sieci. To jedna z najostrożniejszych estymacji, inne firmy mówią nawet o kilkuset miliardach rzeczy wpiętych do internetu w ciągu najbliższych 10 lat. Olbrzymią szansą na rozwój internetu rzeczy będzie również wdrożenie standardu komunikacji 5G, co pozwoli na jeszcze szybsze przetwarzanie większych pakietów danych – słowem sprawi to, że podłączone do internetu sprzęty będą działały sprawniej i szybciej.

[Artykuł zewnętrzny]

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!