promocja

[Notka sponsorowana]

Macierze RAID – urządzenia stworzone do szybszego oraz bezpieczniejszego przetwarzania i dystrybucji danych potrafią sprawić nie lada kłopot w przypadku awarii. Jak pokazują doświadczenia wielu firm wszystko może się zepsuć, a możliwość naprawy macierzy podczas pracy pozostaje jedynie w świecie teorii.

Dane – zbiór pism, umów, ofert, zdjęć, projektów, filmów – można by tak wymieniać w nieskończoność. Mają one różną wartość, ale te firmowe są czasem naprawdę bezcenne. Chyba bez większej przesady firmowe dane można by nazwać trzonem niemal każdego przedsiębiorstwa.  Z roku na rok rośnie ilość wytwarzanych i przetwarzanych danych. Profilowanie klientów, dobór ofert, historia transakcji, wzory dokumentów tworzonych latami są bezcenne szczególnie w obliczu ich utraty i przestojów jakie mogą powstać z powodu awarii nośników danych. Z każdym rokiem rośnie również beztroska użytkowników oraz maleje niezawodność nośników. To wszystko przekłada się na zwiększone ryzyko utraty danych oraz na fakt, że Backup staje się nieodzownym elementem funkcjonowania każdego przedsiębiorstwa.

Aby było jasne, trzeba to wyraźnie nakreślić, że mimo dużej skuteczności firm zajmujących się odzyskiwaniem danych, nie wszystkie dane da się odzyskać. Niestety przeważnie samo odzyskiwanie trwa minimum kilka dni więc w przedsiębiorstwie dochodzi do przestoju a to są koszty nie tylko za odzyskiwanie danych, ale i za bezproduktywny czas pracowników. Nieodwracalna utrata danych może przynieść jeszcze większe straty, które w skrajnych sytuacjach mogą doprowadzić firmy na skraj bankructwa.

Klienci firm zajmujących się odzyskiwaniem danych opowiadają często niestworzone historie na temat utraty danych. Nasuwają się tu często stwierdzenie prawo Marfirgo lub popularne polskie przysłowie nieszczęścia chodzą parami.

No bo jak można nazwać sytuację w której dochodzi np. do awarii macierzy Raid, która teoretycznie ma być lekarstwem na niemal każde zło i zapewnić niezawodność, a dodatkowo zatrudniony informatyk, próbując pod naciskiem szefa lub innych pracowników odzyskać dane, tylko pogarsza sprawę. Wile takich przypadków kończy się prawdziwymi tragediami. Informatycy mylą często zasilanie a dyski i kontrolery niestety tego nie wytrzymują. To generuje dodatkowe problemy i koszty związane z odzyskiwaniem danych.

Macierze Raid są najpopularniejszymi rozwiązaniami, mającymi na celu podniesienie bezpieczeństwa przechowywania i dystrybucji danych. Poza macierzą RAID 0, która tylko przyspiesza pracę i jest bardzo niebezpieczna wszystkie inne konfiguracje jak Raid 1, Raid 5, czy Raid 10 podnoszą bezpieczeństwo ale jest jedno ważne założenie. Awarii nie może ulec więcej niż jeden dysk twardy w macierzy RAID. To założenie praktycznie niweluje wszystkie plusy tych rozwiązań, ponieważ dyski pracujące w Raid zużywają się tak samo i często w ręce firm odzyskujących dane trafiają macierze w których wszystkie dyski są uszkodzone w równym lub różnym stopniu. Wiele firm naprawdę ulega magii marketingu i udziela się im beztroska w dbałości o systematyczne kopie zapasowe.

Z historii o tym jak to użytkownik potrafi z prostej awarii zrobić zlecenie za kilka tysięcy złotych można by napisać książkę. Wiemy doskonale że usługi odzyskiwania danych nie należą do najtańszych, ale pierwotne uszkodzenia często nie są aż tak kosztowne. Co innego gdy zabawa zacznie się od rozebrania dysku przez użytkownika, bezsensownych działań typu podmiana części itd. Wtedy zaczyna robić się ciekawie i o tanim odzyskiwaniu danych nie ma już mowy.

Dzięki informacjom od firm Alldatarecovery.pl , Centrumodzyskiwaniadanych.pl  i Wolainfo.com.pl przybliżymy Państwu kilka sytuacji, w których nawet macierz RAID nie ochroniła danych użytkownika.

  1. Częstym przypadkiem utraty danych z macierzy RAID jest moment konserwacji. Nie wiadomo jak to się dzieje, ale po wyczyszczeniu i poskładaniu macierzy dochodzi do uszkodzeń elektroniki wszystkich dysków ponieważ ktoś źle podpiął zasilanie. Teoretycznie jest to nie możliwe i nawet wtyczki nie dają zbytniej możliwości aby tak się stało, a jednak ze statystyk All Data Recovery z Warszawy wynika że około 30% awarii macierzy RAID jest związana z błędnym podłączeniem zasilania. Więcej na: https://www.alldatarecovery.pl/odzyskiwanie-danych-z-raid/
  2. Kolejnym bardzo często występującym przypadkiem uszkodzenia macierzy RAID jest zużycie się dużej ilości dysków i ich awaria niemal w tym samym momencie. Statystki Centrum Odzyskiwania Danych z Warszawy pokazują, że około 45% zleceń na odzyskiwanie danych z macierzy RAID stanowią przypadki, w których dwa lub więcej dysków jest uszkodzonych w sposób uniemożliwiający poprawną pracę macierzy. Więcej na: https://centrumodzyskiwaniadanych.pl/odzyskiwanie-macierzy-raid/
  3. Trzecia grupa dotyczy głównie macierzy RAID z małych domowych i firmowych serwerów NAS. Są to niewielkie macierze, które służą do przechowywania i dystrybucji plików. Niestety ich rozmiary mimo niewątpliwej zalety są również ich największą wadą ponieważ serwery NAS są montowane gdzie popadnie. Najczęściej wskazywanym przez klientów zgłaszających się z uszkodzoną macierzą jest miejsce pod biurkiem. Są one tam narażone na kopnięcia uderzenia oraz inne wstrząsy. W tej sytuacji ich awaryjność jest bardzo duża. Statystyki z Wolainfo tylko to potwierdzają. Więcej na: http://wolainfo.com.pl/odzyskiwanie-danych-z-macierzy-raid/

Awaria macierzy RAID może być bardzo dotkliwa dla firmy oraz dla użytkownika domowego ze względu na ilość danych przetrzymywanych na tych urządzeniach. W domach i mniejszych firmach traktuje się je jako panaceum na bezawaryjne przechowywanie danych i nie robi w ogóle kopii zapasowych. To jest przyczyną wielu tragedii i koniecznością poszukiwania usług odzyskiwania danych. Na szczęście dla użytkowników konkurencja na tym rynku doprowadziła do lekkiej obniżki cen, choć większość profesjonalnych laboratoriów obniżyła je nieznacznie. Nadal odzyskiwanie danych jest dość kosztownym procesem, a więc kopia bezpieczeństwa może się okazać najlepszym przyjacielem.

[Notka sponsorowana]