Winda jest wynalazkiem, bez którego współczesne wieżowce nie mogłyby istnieć. Chociaż znajdują się śmiałkowie, którzy biorą udział w biegu po schodach na 30. piętro Pałacu Kultury, to trudno sobie wyobrazić przeciętnego zjadacza chleba pokonującego taki dystans żeby np. wyrzucić śmieci. Współczesna winda, opracowana w połowie XIX wieku, do dziś niemal się nie zmieniła, dalej jest  kabiną podnoszoną i opuszczaną na sznurku. Zupełnie nowe podejście do przewozu ludzi w budynkach zamierza zaprezentować firma ThyssenKrupp.

Niemcy uważają, że lina na której porusza się winda, jest jej największym ograniczeniem. W wysokich budynkach może ważyć więcej niż sama kabina, a poza tym ogranicza ruch pojazdu do jednego wymiaru: pionowego. Lekiem na całe zło powodowane przez liny ma być winda magnetyczna.

winda2

Kabiny w niemieckim wynalazku poruszają się dzięki przyciąganiu i odpychaniu magnetycznemu. Ruch windy powoduje kolejne uruchamianie cewek wytwarzających pole magnetyczne – jak w pociągach Maglev. Taka magnetyczna winda może poruszać się nie tylko w górę i w dół, ale także na boki. Dzięki temu,  oraz dzięki faktowi, że w szybie windy nie znajduje się żadna lina, wynalazek ThyssenKruppa może pracować podobnie jak winda typu paternoster, gdzie w szybie jednocześnie porusza się w tą samą stronę więcej niż jedna kabina. Jednocześnie eliminuje największą wadę tego typu rozwiązania – zatrzymuje się na piętrach. Rozwiązanie to ma, według producenta, zmniejszyć ilość szybów wind w budynku o połowę. Dodatkowo, dzięki brakowi liny, umożliwi budowę właściwie nieograniczonej wysokości szybów.

Niemcy planują przetestować nowe rozwiązanie w budowanej właśnie specjalnej wieży. W liczącym 246 metrów budynku znajdować ma się 12 szybów wind – w tym trzy służące do prac nad windą magnetyczną. Innym rozwiązaniem testowanym w wieży powstającej w Rottweil ma być superszybka winda, osiągająca prędkość 18 m/s.

[źródło, zdjęcie i grafika: popsci.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej