Amerykańska komisja papierów wartościowych i giełd wyjawiła, iż wielu doradców finansowych zostaje ofiarami cyber-ataków. Podają oni przykład jednego, który stracił 75 tyś dolarów, ponieważ nabrał się na maila, w którym rzekomo jego klient poprosił o upłynnienie takiej sumy. Nie wiem co musiało znajdować się w tym mailu, aby makler na ślepo przelał tak duże pieniądze, ale musiało to być coś dobrego lub osoba odpowiedzialna za przelew była niespełna rozumu.

Agenci obracają dużymi pieniędzmi na co dzień. Nie dziwi więc fakt, że 88% domów maklerskich i 74% doradców finansowych padło ofiarą tego typu ataków. Większość z nich opierała się właśnie na oszustwie w postaci sfabrykowanego maila.

Na szczęście firma odpowiedzialna za błąd pokryje straty. Hakerzy mają ogromną moc w dzisiejszym świecie, którego proces globalizacji doprowadził do niesamowitego rozwoju mediów komunikacji – w tym przypadku Internetu. Każda firma i każda osoba fizyczna korzysta z tego dobrodziejstwa. Problem polega na tym, iż wszyscy możemy paść ofiarą cyber-ataku nawet o tym nie wiedząc. Chyba podróż ciemną uliczką jest bezpieczniejsza niż obracanie dużymi pieniędzmi w Sieci.

Źródło i zdjęcia: gizmodo.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej