Może i wyglądają jak cukierki, ale nie są przeznaczone do jedzenia, bowiem te małe kuleczki potrafią pochłaniać dwutlenek węgla. Idealny wynalazek dla ekologów.

Powłoka tych małych sfer została wykonana ze specjalnego, przepuszczalnego polimeru, wewnątrz którego siedzi płyn zawierający w sobie węglan sodu. W miejscach o dużym skoncentrowaniu CO2, ten przechodzi przez powłokę kulki i wchodzi w reakcję z cieczą, z czego powstaje jeden ze składników proszku do pieczenia – wodorowęglan sodu. Kapsuły mogą potem zostać w odpowiednim miejscu podgrzane, by później móc z nich wydobyć czysty dwutlenek węgla, który może zostać przechowany czy użyty raz jeszcze, w innym celu.

image-20150220-21907-8wpedr

Nie muszę chyba mówić, że takie rozwiązanie najlepiej odnajdzie się w różnego rodzaju fabrykach czy elektrowniach, gdzie z wydobywany gaz będzie można „przeczyścić” z dwutlenku węgla. Równie dobrze można takie kapsuły umieścić np. w tłumikach samochodów…  można wymyślić bardzo wiele różnych zastosowań. Cóż, zobaczymy w praktyce gdy trafią na komercyjny rynek.

źródło: theconversation.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!