W dzisiejszych czasach trzeba uważać na media – i to nie tylko pod względem oceny zgodności prezentowanej treści ze stanem faktycznym.

Jak się okazało, artykuł gazety Guardian z 2011 roku został zakażony dość nieprzyjemnym malware, które dość łatwo omija osłony programów antywirusowych i jest zdolne przenieść się na komputer ofiary. Jednak najciekawszy w tym wszystkim jest chyba tytuł artykułu. Brzmi on:

„Cyberprzestępczość: Czy wymknęła się spod kontroli?”

guardian-article

Wygląda na to, że tak.

Złośliwe oprogramowanie zwane Angler Exploit Kit po cichu przekierowuje połączenie użytkownika, po czym stara się wykorzystać popularne luki w zabezpieczeniach by wyłączyć oprogramowanie antywirusowe, a następnie – przejąć komputer pechowego czytelnika.

Aktywność Angler Exploit Kit wzrosła o 75% w ciągu tego roku, jak pokazują wyniki niedawnych badań. Redakcja Guardiana twierdzi, że jest świadoma problemu i próbuje go naprawić. W międzyczasie radzimy więc, uważaj na to gdzie zaglądasz na Necie. Jak widać nawet czytelnicy portali informacyjnych nie mogą czuć się całkowicie bezpieczni – czyli jak widać, pióro może być groźniejsze niż miecz…

[źródło i grafika: dailydot.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej