Firma Wired Beauty rozpoczęła na portalu croudfoundingowym Kickstarter kampanię mającą na celu zebranie funduszy na produkcję rozwiązania, które ma w ich opinii zrewolucjonizować branżę kosmetyczną, pozwalając kobietom na bieżącą kontrolę stanu skóry ich twarzy. Urządzenie nazywa się MAPO i jest zakładaną na twarz maską.

Niepokojąco wyglądające urządzenie pełni dwie funkcje. Pierwszą z nich jest dokonywanie pomiarów nawilżenia skóry. Cała procedura trwa około minuty. Wbudowane w maskę czujniki oceniają, czy twoja skóra twarzy nie jest przesuszona a aplikacja na smartfona doradza Ci jakie kroki należy podjąć, żeby poprawić lub utrzymać jej obecny stan. W samej pielęgnacji skóry MAPO również ma pomagać.

MAPO2

Poza czujnikami wilgotności i odpowiadającym za komunikację z telefonem modułem Bluetooth, maska wyposażona jest także w grzejnik, który – jak twierdzą przedstawiciele firmy – ogrzewając nieco twarz ma przyspieszyć wchłanianie nałożonych na nią pielęgnujących skórę kosmetyków. Lepsze działanie maski ma zapewniać jej dopasowanie. Każdy egzemplarz jest bowiem wykonany indywidualnie dla konkretnej klientki. Osoba zamawiająca wysyła do Wired Beauty zdjęcia swojej twarzy, na podstawie których firma przygotowuje model 3D twarzy klientki i wykorzystując go jako wzorzec produkuje dopasowaną maskę.

Cała ta spersonalizowana przyjemność ma kosztować 199 euro, zakładając że uda nam się załapać na promocję na Kickstarterze. Pierwszych dostaw oczekiwać należy w czerwcu 2016. Nie znamy za to daty premiery pierwszego horroru w którym nowa maska wystąpi w głównej roli. Póki co możemy obejrzeć za to film promocyjny produktu.

[źródło: digitaltrends.com; grafika: kickstarter.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!