Wygląda na to, że dotychczasowa aktywność giganta motoryzacji Mercedes w kwestii samochodów elektrycznych nie była jedynie picem na wodę, ale poważnymi planami ekspansji na ten jakże popularny odłam przemysłu. 

Całkiem niedawno zaczęły pojawiać się pierwsze wieści o tym, jakoby Mercedes planował zagarnąć dla siebie część rynku, na którą oczy gigantów otworzył sukces Tesli. Już wkrótce Mercedes EV może stać się standardem na światowych drogach. Co prawda do roku 2019 nie powinien pojawić się żaden pojazd nawiązujący do koncepcyjnego Mercedesa EQ, po upłynięciu kilku lat ilość pochodnych spod tej marki powinna się bardzo szybko rozmnożyć.

Car&Driver donosi, że od kiedy ruszy produkcja pierwszego elektrycznego modelu Mercedesa, firma planuje wprowadzać kolejne z regularnością jednego na rok. Trzeba przyznać, że jest to tempo dosyć dynamiczne i odważne, szczególnie, że w przykładowych Stanach Zjednoczonych segment rynku, w jaki prawdopodobnie celuje Mercedes, złożył się w zaledwie dziesięciu procentach na całkowitą ilość sprzedanych samochodów w roku 2014.

Nawet Matthias Lührs, wiceprezes sprzedaży i rozwoju produktu w Mercedesie, przekonuje na łamach Car&Driver, że zdaje sobie sprawę z aktualnego niskiego zapotrzebowania:

Lührs powiedział, że sukces EQ i wysiłek włożony w jego rozkręcenie, zależy od trzech rzeczy: wymagań klienta, infrastruktury i regulacji. “Notujemy, że coraz więcej klientów pragnie samochodów elektrycznych, ale wciąż jest to mało imponująca liczba – między dwoma a pięcioma procentami rynku.

Pomimo tego, każdy zdaje sobie dobrze zdawać sprawę, że to właśnie samochody elektryczne będą kolejnym kamieniem milowym w historii motoryzacji. Aby rozwinąć swoją politykę w tym kierunku, Mercedes planuje wprowadzić hybrydową wersję plug-in każdego ze swoich obecnych, sztandarowych modeli, do roku 2020.

Lührs podlicza, że plany EQ zakładają wyprodukowanie około dziesięciu samochodów elektrycznych w ciągu najbliższych ośmiu lub dziewięciu lat. Marka EQ ma być również mocno zeswatana z ideą wynajmowania prywatnych samochodów, na zasadzie podobnej do serwisu Car2Go. Marzenia Lührsa w tej sprawie podsumowuje następująca wypowiedź:

Wyobraź sobie, że w roku 2025 premierę może mieć nowa S-klasa Mercedesa EQ, a Ty zamówisz ją przez aplikację EQ w swoim telefonie. Pojazd podjedzie po Ciebie, samoczynnie zajedzie do Twojego garażu, a następnie wyruszy spełnić zlecenia innych osób. Mówimy tutaj o dzieleniu pojazdów, co poskutkuje ich mniejszą liczbą na drodze, tworząc bardzo korzystny i wygodny ekosystem. Nie musiałbyś dzwonić po Ubera, ale po (nie)swoje EQ.

źródło: jalopnik.com | zdjęciemercedes-benz.com