WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Microskopijny Pac-Man z żywymi bohaterami

Ostatnio w mediach pojawia się coraz więcej spekulacji na temat tego, czy świat w którym żyjemy nie jest tylko symulacją stworzoną przez inteligentniejszą (albo mającą po prostu więcej czasu) rasę. O teorii zrobiło się głośno kiedy Elon Musk stwierdził w czasie jednego z wywiadów, że prawdopodobieństwo że NIE żyjemy w symulacji jest znikome. W tym świetle ciekawie wygląda eksperyment przeprowadzony przez Norwegów.

Badacze z University College of Southeast Norway postanowili stworzyć żywą wersję popularnej niegdyś gry komputerowej Pac-Man. W tym celu umieścili w mikroskopijnym labiryncie małe, jednokomórkowe eugleny lub orzęski ścigane przez większe, drapieżne, wielokomórkowe wrotki (zwierzęta, nie zabawki). Nasz żywy Pac-Man nie zbiera wirtualnych punktów, ale pływa po prostu w płynie zawierającym substancje odżywcze.

Rolę ścigających bohatera duszków pełnią wrotki, jednak w przeciwieństwie do klasycznej gry, ścigane żyjątka są wobec nich bezbronne – na „planszy” nie ma znajdziek pozwalających na odwrócenie ról. Twórcy eksperymentu bronią swojego dzieła twierdząc, że nie został on stworzony dla zabawy, ale po to żeby zaprezentować alternatywną metodę hodowli i obserwacji mikroorganizmów. Okazuje się bowiem, że mikroskopijny labirynt znacznie lepiej odwzorowuje naturalne środowisko życia żyjątek niż stosowane tradycyjnie szalki laboratoryjne.

[źródło: theverge.com; grafika: youtube.com]