Światłowodowa sieć kablowa to w dzisiejszych czasach podstawowy element transferu informacji, można powiedzieć nawet – krwiobieg. Dlatego też firmy informatyczne bez zahamowań pakują w infrastrukturę przesyłową kolejne duże pieniądze.

Microsoft dobrze wie, że szybkie łącze to sprawa życia i śmierci jeśli chodzi o pozyskiwanie klientów – jest delikatna różnica między szybką usługą obejmującą inny kontynent, a sfrustrowanymi ludźmi rezygnującymi z czekania na załadowanie strony internetowej. Z tej właśnie przyczyny gigant z Redmond wyłożył właśnie gotówkę na trzy ważne inwestycje, wszystkie dotyczące położenia kolejnych kabli światłowodowych na dnie oceanu – Aqua Comms, Hibernia oraz New Cross Pacific Cable Network.

Jak tłumaczą pracownicy Microsoftu jest to niewielka kwota (mimo że chodzi tu o grube miliony dolarów) w porównaniu z przyszłymi korzyściami. Oferowane produkty online, jak np. platforma obliczeniowa w chmurze Azure, czy też Office 365 mają sporą popularność i logicznym krokiem jest sprawienie aby działały jak najszybciej (może w Polsce takie myślenie nie jest zbyt powszechnie, ale na świecie dobrze wiadomo, że zadowolony klient zwykle wraca po kolejny produkt). Dlatego niewiele w tej decyzji jest altruizmu, więcej chłodnej kalkulacji – ale nam jako użytkownikom sieci przyspieszenie transferu danych wyjdzie tylko na dobre.

 

[źródło: engadget.com. zdjęcia: mic.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej