Można odnieść wrażenie, że nastroje dotyczące grania w chmurze nieco opadły, nie słychać nic o stawianiu kolejnych kroków w popularyzowaniu tego modelu rozgrywki. Nie znaczy to jednak, że zupełnie z tego zrezygnowano, wręcz przeciwnie, Microsoft na przykład stara się wyeliminować największy problem streamowania rozgrywki – opóźnienie.

Kto kiedykolwiek próbował zabawy z OnLive lub jej podobną usługą, zauważył szybko, że między poleceniem, jakie wydajemy naszemu komputerowi, a jego zrealizowaniem upływa ułamek sekundy, psujący jednak wrażenia z rozgrywki. Problem jest szczególnie widoczny, kiedy planujemy zagrać w jakąś dynamiczną produkcję, w dodatku będąc w odległości kilku tysięcy kilometrów od serwerów. Lag jest wtedy bardzo wyraźny i choć wszyscy doskonale zdają sobie z niego sprawę, nic w tej sprawie się nie zmienia już od wielu miesięcy.

Panaceum ma zamiar znaleźć Microsoft Research ze swoim projektem DeLorean, mającym przewidywać jakie mogą być kolejne ruchy gracza, ładując je na podstawie informacji o tym, w jaki sposób w tej samej sytuacji zachowywali się poprzedni użytkownicy. Wstępną wersję technologii testowano przy pomocy gier Fable 3 oraz Doom 3 i wynik był oszałamiający – gracze nie byli w stanie wskazać, kiedy grają na samym komputerze, a kiedy przy wykorzystaniu chmury. Wciąż jest to jednak jedynie teoria, a na moment, w którym Microsoft zdecyduje się na uruchomienie swojej platformy do gry w chmurze, będziemy musieli jeszcze poczekać.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej